Budżet na 2014 rok powinien być ostrożny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 września 2013, 10:56
1 złoty
1 złoty/ShutterStock
Przyszłoroczny budżet będzie dopasowany do stopniowego wyjścia ze spowolnienia gospodarczego - uważa ekonomista pytany przez IAR. Szczegóły powinniśmy poznać po południu.

W sprawie budżetu premier spotkał się wczoraj z ministrami. Główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski uważa, że minister finansów Jacek Rostowski zaprezentuje „ostrożny budżet”. Zdaniem eksperta w obecnej sytuacji minister finansów woli założyć wolniejszy wzrost gospodarczy. W przypadku lepszej koniunktury będzie mógł bowiem skorzystać z nadwyżki budżetowej.

Jakub Borowski dodaje, że zbyt optymistyczne założenia budżetowe mogą spowodować nadmierny wzrost wydatków. Większe dochody mogą bowiem nakłonić ministrów do rezygnacji z oszczędności.

Cztery miesiące temu w przyjętym przez rząd Wieloletnim Planie Finansowym do 2016 roku założono, że dochody budżetu w przyszłym roku sięgną prawie 289 miliardów złotych. Z kolei wydatki mają wynieść prawie 344 miliardy, czyli deficyt budżetowy może wynieść 55 miliardów złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj