Łukaszenka liczy na współpracę z Rosjanami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 września 2013, 19:16
Prezydent Białorusi wierzy w możliwość powrotu do współpracy z rosyjską firma „Urałkalij”.

 Po wycofaniu się tego rosyjskiego producenta nawozów ze współpracy z Białoruską Kompanią Potasową spadły ceny nawozów na rynkach światowych. Zaś na Białorusi aresztowano Władysława Baumgertnera, dyrektora generalnego „Urałkalij”.

Prezydent Łukaszenka na spotkaniu z nowo mianowanymi białoruskimi ambasadorami przyznał, że Białoruś ma obecnie problemy z eksportem nawozów. "W związku z nieprzyzwoitymi działaniami tych rosyjskich łajdaków, pojawiły się u nas pewne problemy ze sprzedażą nawozów potasowych” -stwierdził białoruski przywódca. Łukaszenka zwrócił uwagę, że białoruskie zakłady produkujące nawozy są jednym z najważniejszych podatników . "W najlepszych okresach państwo otrzymywało około 3 miliardów dolarów rocznie ze sprzedaży nawozów potasowych" - zaznaczył prezydent.

Łukaszenka podkreślił, że w związku z kryzysem w światowej gospodarce sytuacja na międzynarodowych rynkach nawozów była trudna . Zaś działania akcjonariuszy rosyjskiego producenta nawozów jeszcze bardziej ją skomplikowały. Łukaszenka wierzy, że na działalność firmy Urałkalij zwrócą uwagę rosyjskie władze i wcześniej czy później Rosjanie pójdą na współpracę z białoruskimi partnerami w kwestii handlu nawozami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj