NBP: Presja płacowa powinna pozostać na poziomie zbliżonym do obecnego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 września 2013, 11:04
Skala występowania presji płacowej w Polsce powinna pozostać na poziomie zbliżonym do obecnego, jeśli w najbliższym czasie nie nastąpi gwałtowne ożywienie gospodarcze, wynika z raportu Narodowego Banku Polskiego.

"Jeśli zachowane zostaną te cechy strukturalne polskiego rynku pracy i w najbliższym czasie nie nastąpi gwałtowne ożywienie gospodarcze, należy oczekiwać, iż skala występowania presji płacowej w Polsce powinna pozostać na poziomie zbliżonym do obecnego" - głosi raport.

Obecnie niewielkie podwyżki wynagrodzeń skutkują brakiem presji na podwyżki cen wytwarzanych dóbr (choć zależność pomiędzy kształtowaniem cen i płac jest statystycznie istotna), zaznaczył bank centralny.

"Z jednej strony, niskie (choć dodatnie) tempo wzrostu gospodarczego przekłada się na niższy popyt przedsiębiorstw na pracowników, wyższą stopę bezrobocia oraz niższe oczekiwania płacowe ze strony pracowników. Z drugiej strony, niski i malejący stopień uzwiązkowienia oraz objęcia tzw. zbiorowymi układami pracy i rzadkie wykorzystywanie mechanizmów automatycznej waloryzacji wynagrodzeń pozwalają elastycznie dostosowywać się wynagrodzeniom do warunków rynkowych" - czytamy dalej.

W 2012 r. poziom zdefiniowanej presji płacowej (tj. zjawiska szybszego wzrostu wynagrodzeń niż wydajności pracy) w Polsce nieznacznie obniżył się wobec 2011r.

"Na relatywnie niskim poziomie utrzymywały się także naciski płacowe, mimo, że począwszy od IV kw. 2012 zarysowała się bardzo łagodna tendencja wzrostowa. Dynamika wynagrodzeń, będąca faktyczną  realizacją tych nacisków, jednak spadła z 5,6 proc. r/r w 2011r. do 3,5 proc. r/r w 2012 r. W ujęciu realnym zaś (po skorygowaniu o CPI) poziom wynagrodzeń obniżył  się o 0,1 proc. r/r" - napisano w raporcie.

Najsłabszą presją płacową charakteryzowało się budownictwo, w którym w 2012 r. jedynie ok. 3 proc. przedsiębiorstw deklarowało podwyżki wynagrodzeń przekraczające tempo wzrostu wydajności pracy, a plany zmian wynagrodzeń najczęściej oznaczały redukcje. Silniejszą presję obserwowano w przemyśle i usługach (6-8 proc. firm podwyższało wynagrodzenia ponad tempo wzrostu wydajności), podał też NBP.

Tempo wzrostu wydajności średnio przewyższało tempo wzrostu płac w latach 2007-2012 o ok. 4 pkt proc.

W corocznym badaniu ankietowym rynku pracy przeprowadzonym przez NBP wzięło udział ponad 4,7 tysiąca osób bezrobotnych oraz prawie 1,2 tysiąca firm. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj