Syria dostaje więcej polskiej pomocy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 września 2013, 06:31
Uchodźcy
Uchodźcy/ShutterStock
Polacy zwiększają pomoc dla syryjskich uchodźców w Libanie. Do tej pory Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej pomagało 600 syryjskim rodzinom.

Teraz dzięki dotacji z ONZ, pomoc organizacji obejmie dwa razy więcej rodzin - niemal 1200.

Od początku wojny domowej w Syrii do Libanu uciekło ponad 700 tysięcy Syryjczyków. - Tam już nie da się żyć. Wszędzie są bombardowania i kontrole. Nikt już nie wie, kto jest po czyjej stronie. Dlatego uciekliśmy - mówi Fadia, która uciekła kilka miesięcy temu z mężem i trójką dzieci.

Teraz cała rodzina mieszka w wiosce El Birreh w północnym Libanie. Ich nowy dom był kiedyś garażem. Pieniądze na opłacenie czynszu dostają od Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. Uchodźcy w Libanie są bowiem w innej sytuacji niż w pozostałych krajach. - Nie ma tu przyzwolenia na tworzenie obozów dla uchodźców. Dlatego jedyną formą pomocy jest opłacenie czynszu - mówi Aneta Dąbrowska szefowa misji PCPM w Libanie.

Do tej pory za pieniądze z MSZ polska organizacja pomagała 600 rodzinom. Teraz dzięki środkom z ONZ pomoc dostanie kolejnych 600 syryjskich rodzin. PCPM rozpoczęło też zbiórkę pieniędzy na zeszyty i książki dla najmłodszych Syryjczyków.
Ocenia się, że od początku wojny domowej z Syrii uciekło co najmniej 2 miliony osób.

>>> Czytaj także: Baszar al-Asad: Syria zgadza się na zniszczenie broni chemicznej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj