Rosja znów ma zastrzeżenia do polskiej żywności

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 września 2013, 13:30
Główny lekarz sanitarny Giennadij Oniszczenko podejrzewa, że przez Polskę jest transportowana do Rosji żywność z innych krajów, nie spełniająca rosyjskich norm.

Mamy bardzo poważne podejrzenia, że przez Polskę przewozi się na dużą skalę produkty, które nie odpowiadają deklarowanym normom - powiedział Oniszczenko. Dodał, że istnieje półlegalny, a nierzadko kryminalny proceder, polegający na tym, że do Polski przywozi się produkty, które są opisywane w dokumentach jako pochodzące z innych krajów niż w rzeczywistości. Następnie trafiają one przez Białoruś na rosyjski rynek. 

W ostatnich miesiącach rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego kilkakrotnie miała zastrzeżenia do jakości produktów żywnościowych importowanych z Polski. Główny lekarz weterynarii Janusz Związek oświadczył po rozmowach z przedstawicielami Federalnej Służby, że nie ma niebezpieczeństwa wprowadzenia embarga na polskie produkty.

>>> Czytaj również: Rosyjski ambasador przyjrzał się kontroli polskiej żywności

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: handelFMCG
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj