Brazylia krytykuje USA za szpiegowanie obywateli innych krajów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 września 2013, 20:16
Podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego w Nowym Jorku Dilma Rousseff oskarżyła Amerykanów o nielegalne działania.

Prezydent Brazylii, która jako pierwszy przywódca zabrała głos na szczycie ONZ, rozpoczęła od potępienia ataku terrorystycznego w stolicy Kenii Nairobi. Chwilę później przystąpiła do krytyki Stanów Zjednoczonych za inwigilację internetu i rozmów telefonicznych. "Ten rodzaj mieszania się w sprawy innych krajów jest łamaniem prawa międzynarodowego" - oświadczyła.

Rousseff wyraziła zdumienie, że Amerykanie szpiegują swoich sojuszników. Działania takie określiła mianem "całkowicie niedopuszczalnych". Zapowiedziała, że Brazylia przyjmie rozwiązania technologiczne, które uniemożliwią USA inwigilację jej kraju.

Prezydent Rousseff odwołała niedawno oficjalną wizytę w Waszyngtonie, podczas której Barack Obama miał ja przyjąć na oficjalnej kolacji państwowej. Gdy przemawiała na forum ONZ, prezydent USA był w drodze do siedziby tej organizacji. Obama pozostawił zarzuty przywódczyni Brazylii bez komentarza.

>>> Czytaj też: PRISM: FBI zbiera o nas jeszcze więcej danych niż NSA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj