Złamanie ważnego poziomu 0,84 jakie miało miejsce na początku września, nie stało się impulsem do dalszej mocnej przeceny, a w zamian tego przez kolejne tygodnie wykształtowała nam się wzrostowa formacja „kanapki”, co ostatecznie zaowocowało powrotem ponad wspomniane 0,84. W zeszłym tygodniu udało się też naruszyć górną linię kanału spadkowego – w efekcie czego płynnie przechodzimy do poziomej konsolidacji, dla której mocnym wsparciem są już okolice 0,8425 (tam zbiegają się dwie ważne linie widoczne na wykresie tygodniowym), a opór to rejon 0,85. W kalendarzu makro na najbliższe dni mamy kilka ważnych publikacji, z czego na wyróżnienie zasługują:
- zapiski z październikowego posiedzenia Banku Anglii w środę (rynek już wie, że członkowie MPC nie myślą o zwiększaniu QE, teraz oczekuje dowodów na podparcie tezy, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie szybciej i raczej ich nie zobaczy…)
- szacunki dotyczące październikowych PMI dla strefy euro w czwartek , choć liczyć się będą głównie Francja i Niemcy. W tym ostatnim przypadku już wrzesień nie był najlepszy, ale to musi się potwierdzić
- październikowy odczyt indeksu IFO z Niemiec w czwartek – zobaczymy, czy biznes nadal pozostaje tak optymistyczny jak analitycy finansowi. Chociaż z drugiej strony wpływ obaw związanych z postulatami SPD (minimalna płaca na poziomie 8,50 EUR/godz.) w rozmowach ws. koalicji z CDU/CSU, może być widoczny dopiero w listopadowych danych
- szacunki związane ze wzrostem PKB za III kwartał na Wyspach w piątek – to pokaże na ile optymizm wynikający z dobrych danych cząstkowych był uzasadniony. Odczyt słabszy od 1,5 proc. r/r automatycznie da powód do osłabienia funta
Reasumując, to może być trudny tydzień dla EUR/GBP, chociaż szanse na opuszczenie konsolidacji 0,8425-0,85 są niewielkie. Z punktu widzenia AT większe szanse są w tym, że tydzień zakończymy przy jej górnym ograniczeniu, co da perspektywy do zwyżki w kolejnym okresie.
