Rogalski: Uwaga przesuwa się na sektor bankowy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 października 2013, 17:16
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Po tym, jak rano rynki zainteresowały się trudną sytuacją sektora bankowego w Chinach (trzykrotny wzrost odsetka złych kredytów, co może wymusić konieczność dokapitalizowania części instytucji), w kolejnych godzinach uwaga przesunęła się na sytuację europejskiego sektora, po tym jak ECB za chwilę rozpocznie kolejną rundę testów wytrzymałościowych (mają zakończyć się w listopadzie 2014 r.).

Tym razem mają być ostrzejsze, na co zwrócił uwagę w wywiadzie dla CNBC, sam szef Europejskiego Banku Centralnego – Mario Draghi.

Mimo tego faktu, EUR/USD znalazł wsparcie nieco poniżej wskazywanych rano okolic 1,3745 (minimum to 1,3740) i ma szanse wyjść ponad barierę 1,38. To otworzyłoby drogę do testowania oporu w rejonie 1,3830-40. Rośnie jednak prawdopodobieństwo wejścia notowań w szerszy trend horyzontalny ze wsparciem na 1,3660-1,3710. Jutro mamy kluczowe publikacji PMI z Chin i strefy euro, a w piątek niemieckie dane Ifo. Z kolei koszyk BOSSA USD trzyma się mocno ponad ważnym wsparciem na 67 pkt., od którego odbiliśmy się rano.

Chińskie zamieszanie szkodzi notowaniom australijskiego dolara, chociaż inflacja CPI za III kwartał (dane poznaliśmy dzisiaj w nocy) była znacznie lepsza od prognoz (wzrost o 1,2 proc. kw/kw i 2,2 proc. r/r), co w zasadzie redukuje do zera perspektywę ewentualnych cięć stóp procentowych przez RBA w najbliższych miesiącach. Na tej fali AUD/USD ustanowił szczyt na 0,9756, jednak potem było już tylko gorzej. O godz. 16:44 notowania oscylowały wokół 0,9617, wyraźna czarna świeca spadkowa skutecznie odstrasza potencjalnych kupujących. Zwłaszcza, że rynek może się obawiać, że wątek chiński przerodzi się w coś dłuższego – zwłaszcza, gdyby wstępny odczyt PMI dla przemysłu, który poznamy w nocy, pokazał odczyt poniżej 50 pkt.

Na wykresie AUD/USD widać, że czeka nas test linii wzrostowej trendu w rejonie 0,9550. Jej obrona i późniejsze odbicie będzie zależne od wspomnianych już chińskich danych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Uwaga przesuwa się na sektor bankowy »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj