Dziedziczenie w ZUS: Rzecznik ubezpieczonych i ZUS są przeciw

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 października 2013, 16:13
Emerytka liczy pieniądze
Emerytka liczy pieniądze/ShutterStock
Możliwość dziedziczenia w reformie emerytalnej przedstawionej przez rząd będzie przerzuceniem kosztów na przyszłe pokolenia. Będzie kosztowała prawie 3 mld zł rocznie.

Znamy pierwsze uwagi instytucji państwowych do reformy OFE. Rzecznik ubezpieczonych i ZUS są przeciwko wprowadzeniu na subkoncie możliwości dziedziczenia w okresie trzech lat po przejściu na emeryturę. Ich zdaniem prowadzi to do wzrostu kosztów systemu emerytalnego i jest niezgodne z jego ideą. Tymczasem propozycja takiej zmiany znalazła się w rządowym projekcie.

Do tej pory dziedziczenie w ZUS dotyczyło okresu przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Projekt rządowy rozszerza je na okres trzech lat po przejściu ubezpieczonego na emeryturę, podobnie jest obecnie w przypadku kont w OFE. Osoba wskazana otrzymuje wówczas sumę gwarantowaną.

„Wprowadzenie dziedziczenia jest przerzuceniem na przyszłe pokolenia dodatkowych wydatków związanych z koniecznością dofinansowania emerytur osób żyjących dłużej niż przeciętne dalsze trwanie życia” – napisał ZUS w opinii. Według wyliczeń zakładu docelowo, gdy system zacznie działać w pełni po 2040 r., rozwiązanie może kosztować nawet blisko 3 mld zł rocznie. „Najlepiej wycofać się z tego wątpliwego w systemie ubezpieczeń społecznych rozwiązania, zwłaszcza że koliduje ono z rentą rodzinną” – komentuje z kolei rzecznik ubezpieczonych. Uwagi tych instytucji do ustawy to efekt prowadzonych konsultacji społecznych i międzyresortowych do projektu.

GUS z kolei potwierdza w uwagach, że wprowadzenie od września 2014 r. nowych zasad unijnej statystyki ESA 2010 spowoduje, iż przekazanie z OFE do ZUS ponad 140 mld zł nie zmieni wielkości deficytu sektora finansów publicznych. Gdyby obowiązywał dotychczasowy system ESA 95, zamiast deficytu w przyszłym roku pojawiłaby się nadwyżka na poziomie 3–4 proc. PKB. Tak było na Węgrzech, gdy zmiany w OFE wprowadził Viktor Orban. Zmiany wpłyną jednak na zmniejszenie długu publicznego: według metodologii krajowej o 7 pkt proc., a według unijnej – o 8 pkt proc. PKB.

>>> Czytaj też: Reforma OFE do korekty: rządowy projekt ma wiele poważnych błędów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj