PKP sprzedają nieruchomości nawet w paczkach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 listopada 2013, 18:23
Zegar na stacji kolejowej
Zegar na stacji kolejowej/ShutterStock
Co najmniej 220 mln zł spółka może uzyskać w tym roku ze sprzedaży majątku.

Plany PKP na ten rok zakładały uzyskanie ze sprzedaży nieruchomości 170 mln zł, co oznaczałoby dwukrotny zjazd w porównaniu z tłustym 2012 r. Sytuacja się zmieniła, bo pod koniec roku otworzył się worek z transakcjami. W ubiegłym tygodniu PKP sprzedały za 29 mln zł spółce TDJ Estate 72-metrowy wieżowiec obok katowickiego Spodka. W ciągu ostatnich dni pod młotek poszły dwie nieruchomości we Wrocławiu warte 27 mln zł, działka budowlana przy ul. Wawelskiej w stolicy za 11 mln zł i ośrodek wypoczynkowy w Jachrance za 14 mln zł.

– Do końca października na konta PKP wpłynęło 78 mln zł z tegorocznej sprzedaży nieruchomości, a zakontraktowane zostały tereny za kolejnych 100 mln zł. Dlatego skorygowaliśmy prognozowany tegoroczny wynik. Do końca grudnia spodziewamy się uzyskać ze sprzedaży 220 mln zł – mówi ostrożnie Piotr Ciżkowicz, wiceprezes PKP.

Najnowszy bilans jest taki, że znalezieniem nabywcy zakończyło się 345 z 620 ogłoszonych w tym roku przetargów. Według naszych informacji negocjowana jest jeszcze jedna złota transakcja, która może wywindować wynik ponad próg 300 mln zł. Na razie kolej odmawia ujawnienia szczegółów.

>>> Czytaj też: Prywatyzacja PKP: kolejne spółki do kupienia w 2014 r.

PKP przekonuje, że poprawa to efekt restrukturyzacji, która polegała m.in. na likwidacji dublujących się komórek w 16 regionalnych oddziałach PKP. Od początku roku działa centralny pion nieruchomości, który zidentyfikował wszystkie nieruchomości o wartości powyżej 3 mln zł (wcześniej nie były one nawet zinwentaryzowane) i wprowadził jednolitą politykę sprzedażową, bo dotychczas każdy oddział prowadził ją według własnych procedur. Jednocześnie PKP mocno eksperymentują w poszukiwaniu nabywców zbędnego majątku. Nowością jest sprzedaż nieruchomości w paczkach (np. po 10), w skład których wchodzą lokalizacje zarówno mniej, jak i bardziej atrakcyjne. Pomysł jest taki, że wyspecjalizowani pośrednicy sprzedają tereny w zamian za prowizję, ale pod warunkiem spieniężenia wszystkich.

Ze zmiennym szczęściem idzie za to akcja „Dworzec na własność”. Z wytypowanych do tej operacji na ten 60 obiektów PKP sprzedały w prywatne ręce na razie tylko 24 – powstaną w nich restauracje, kawiarnie, hostele itd. Przychody z tej operacji to 4 mln zł.

Przyspieszyła za to operacja przekazywania dworców samorządom – np. w zamian za zaległe podatki. W tym roku samorządy przejęły 60 obiektów, a zaawansowane są operacje w 20 kolejnych przypadkach. To postęp, bo w latach 2002–2012 nowych właścicieli znalazło w ten sposób łącznie zaledwie 57 dworców.

PKP posiadają tereny o łącznej powierzchni prawie 103 tys. ha. Do sprzedaży kwalifikuje się ponad 10 proc. Zbywanie nieruchomości to drugie po prywatyzacji spółek kolejowych źródło gotówki, za pomocą którego PKP chcą spłacić 4 mld zł długu.

>>> Czytaj też: Polskę czeka boom na rynku terminali cargo

  • 175 mln zł chcą uzyskać ze sprzedaży nieruchomości w przyszłym roku; 220 mln zł to planowany wynik dla 2015 r.
  • 400 mln zł jest warta działka PKP, na której stoi Muzeum Kolejnictwa; kolej negocjuje z urzędem marszałkowskim przeniesienie placówki
  • 68 proc. lokali komercyjnych jest wynajętych na 13 strategicznych dworcach w największych miastach
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj