Przemysł chemiczny i rafineryjny ma być kołem zamachowym gospodarki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 grudnia 2013, 11:40
Rafineria przy porcie
Rafineria przy porcie/ShutterStock
Przemysł chemiczny i rafineryjny może być kołem zamachowym rozwoju polskiej gospodarki - uważa minister skarbu Włodzimierz Karpiński.

Według niego, wskazują na to przykłady państw wysokorozwiniętych. 

Na warszawskiej konferencji Nafta/Chemia 2013 dodał, że przemysł ten może być także jednym z istotnych elementów eksportu. Podkreślił, że obecnie produkty tej branży towarzyszą nam niemal na każdym kroku.
Minister dodał, że zarówno w branży naftowej, jak i chemicznej w ostatnim czasie zakończono procesy konsolidacji i restrukturyzacji. Podkreślił, że skarb państwa, jako główny akcjonariusz wiodących spółek tych branż jest jak najbardziej zainteresowany strategią ich rozwoju.

Przypomniał, że przemysł chemiczny, rafineryjny daje pracę 250 tysiącom ludzi w Polsce. Działa w nim 11 tysięcy przedsiębiorstw. 

>>> Czytaj też: Azoty i Lotos wybudują kompleks petrochemiczny za 12 mld zł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj