Tweegee wchodzi do Polski. Powstanie portal społecznościowy dla dzieci

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 stycznia 2014, 06:12
Dzieci w sieci
Dzieci w sieci/DGP
Tweegee, serwis społecznościowy przeznaczony dla użytkowników od szóstego roku życia, będzie miał polską wersję.

Tweegee funkcjonuje już w USA, Rosji, Turcji, Argentynie, Brazylii i we Włoszech. Ma ponad 6,3 mln użytkowników. Właściciel marki, izraelska firma Kardan Communications, uznał, że pora na inwestycje w Polsce.

– Widzimy duży potencjał w szybko rosnącym rynku internetowym w Polsce, szczególnie jeśli chodzi o usługi i produkty przeznaczone dla dzieci. W waszym kraju wciąż nie ma profesjonalnego serwisu społecznościowego dla najmłodszych – wyjaśnia Amnon Ortner, odpowiedzialny za rozwój projektu w Polsce.

Portal będzie przeznaczony dla dzieci w wieku od 6 do 13 lat. Ma być bardzo bezpieczny pod względem publikowanych w nim treści. Projekt będzie realizowany wspólnie z lokalnym partnerem. Jakim? – We wszystkich krajach, w których portal funkcjonuje, współpracujemy z grupami medialnymi. W Polsce będzie podobnie, ale jest jeszcze za wcześnie, aby zdradzać szczegóły – mówi Amnon Ortner. Dodaje, że firma zamierza przeznaczyć na polską filię serwisu 3 mln euro.

Eksperci uważają, że portal społecznościowy dla dzieci może się cieszyć powodzeniem, o ile spełni kilka warunków. – Coraz więcej jest na rynku marek, które swoje produkty kierują do dzieci w wieku 8–13 lat, coraz więcej dzieci dostaje smartfony i tablety. To są ich komputery – wyjaśnia Łukasz Dziekan z agencji Socializer zajmującej się rynkiem mediów społecznościowych. Jego zdaniem wiele zależy od tego, czy Tweegee zaproponuje wartościowe treści i zadba o kwestie związane z nadzorem rodzicielskim i bezpieczeństwem systemu. 

>>> Czytaj też: Od Gutenberga do Zuckerberga: algorytmy przejmą władzę nad państwami?

Facebook, Instagram i niezwykle ostatnio popularny wśród polskich nastolatków Ask.fm formalnie adresowane są do użytkowników mających powyżej 13 lat. Teegee to oferta dla młodszych. – Kluczowe będzie więc spełnienie potrzeb dwóch grup docelowych: dzieci jako głównych użytkowników i ich rodziców jako kontrolerów treści – wyjaśnia Dziekan. Jego zdaniem ryzyko wizerunkowe związane z portalami dla dzieci jest stosunkowo duże, dlatego też ważna będzie mądra kampania marketingowa. 

Katarzyna Zygmunt-Hernandez z Fundacji Dzieci Niczyje, zajmującej się m.in. bezpieczeństwem najmłodszych w internecie, także uważa, że w przypadku tego typu serwisów społecznościowych kluczowe jest zapewnienie bezpieczeństwa dzieci. – Nie wiemy, jak będzie wyglądała polska wersja serwisu. Jakie formy ochrony użytkowników będzie zapewniać? Czy np. będzie moderacja czatu? Czy dzieci z różnych grup wiekowych będą się mogły z sobą komunikować. Jest wiele pytań, na które odpowiedź uzyskamy dopiero po jego inauguracji w Polsce – mówi Katarzyna Zygmunt-Hernandez.

Dodaje jednak, że portale przeznaczone dla dzieci są potrzebne, bowiem z zasady są bezpieczniejsze niż serwisy dla nastolatków. – Powinny być jednak kierowane do bardziej zawężonych grup wiekowych. Niemożliwe jest przygotowanie atrakcyjnych treści jednocześnie dla sześcio- i trzynastolatka – podkreśla ekspertka FDN.

>>> Polecamy też artykuł o pękającej bańce na rynku zakupów grupowych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj