Związkowcy z "Solidarności" wrócą na ulice Szczecina

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 stycznia 2014, 16:36
Szczecin, fot. MBPROJEKT MaciejBledowski
Szczecin, fot. MBPROJEKT MaciejBledowski/ShutterStock
"Solidarność" wraca na ulice Szczecina. Związkowcy tłumaczą, że ze względu na brak reakcji rządu na wysuwane przez nich postulaty, rozpoczną we wtorek (14 stycznia,godz. 14:30) akcję protestacyjną przed Urzędem Wojewódzkim na Wałach Chrobrego.

Przewodniczący "Solidarności" Pomorza Zachodniego Mieczysław Jurek liczy na to, że rząd wykaże wolę rozmów. "Będziemy oczekiwać reakcji ze strony rządowej, a dokładniej czterech ministrów: rolnictwa, gospodarki, skarbu i infrastruktury. Te problemy, które mamy w zachodniopomorskim, wymagają bezpośrednich uzgodnień i decyzji z tymi ministrami" - mówi Mieczysław Jurek.

Protestujący tym razem nie będą zabiegać o rozmowy z wojewodą zachodniopomorskim, nie złożą też petycji na jego ręce. W trakcie akcji zostanie wystosowany list do przewodniczącego Komisji Europejskiej ze skargą na polski rząd na brak dialogu, który zdaniem związkowców może grozić naruszeniu wartości demokratycznych.

Na Wałach Chrobrego będą protestować związkowcy "Solidarności" z Zespołu Elektrowni Dolna Odra, Zakładu PKP Cargo w Szczecinie, a także delegaci ze Śląska, Gdańska, Bydgoszczy, Poznania, Zielonej Góry.

Do akcji przyłączają się również zachodniopomorscy rolnicy. Dla Edwarda Kosmali, przewodniczącego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego, zaprzestanie wykupu ziemi przez zagraniczne spółki jest wciąż postulatem numer jeden.

"To co się do tej pory dzieje, to dzika wyprzedaż, za wszelką cenę. Agencja Nieruchomości Rolnych nie realizuje swoich statutowych powinności, czyli: powiększania gospodarstw, poprawy ich struktury, jak również kierowania ziemi dla młodych rolników" - twierdzi Edward Kosmala.

Związkowcy nie poinformowali, jak długo będzie trwał protest.

Zapowiedzieli, że 28 i 29 stycznia odbędzie się w Szczecinie posiedzenie Komisji Krajowej "Solidarności". W jej trakcie będzie omówiona aktualna sytuacja w regionie, poruszony zostanie problem umów śmieciowych i płacy minimalnej.

Mieczysław Jurek, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Pomorza Zachodniego, zapowiedział, że jeśli nie dojdzie do rozmów z rządem, to niewykluczona jest blokada całego miasta.

W trakcie obrad Komisji Krajowej zostanie też podpisany list intencyjny w sprawie historycznej świetlicy szczecińskiej stoczni. Związek chce dojść do porozumienia z Instytutem Pamięci Narodowej, a także z Ministerstwem Skarbu Państwa. "Solidarność" chce, by powstał kompleks Ruchu Robotniczego w Polsce, obejmujący miejsca związane z działalnością "Solidarności" w Szczecinie, Gdańsku i Jastrzębiu Zdroju.

>>> Polecamy: Związki zawodowe: Dialog to fikcja - mamy dyktat rządu i pracodawców

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: praca
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj