Królowa powinna zacząć oszczędzać i na siebie zarabiać

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 stycznia 2014, 19:27
Parlament proponuje, aby Elżbieta II otworzyła pałac Buckingham dla zwiedzających i uzupełniała dotacje państwowe dochodem ze sprzedaży biletów.

Od dwóch lat rodzina i dwór królowej utrzymują się z dotacji skarbu państwa wynoszącej 31 milionów funtów rocznie. Ale dwór wydaje więcej i w zeszłym roku musiał zaczerpnąć ponad 2 miliony z dawniejszych oszczędności. W skarbcu królowej został już tylko ostatni milion i w tym roku monarchia nie może już sobie pozwolić na nowy deficyt.

Przewodnicząca komisji wydatków publicznych Izby Gmin, labourzystka Margaret Hodge wysunęła więc sugestię, by otwierać Pałac Buckingham dla turystów, ilekroć królowa przebywa na zamku w Windsorze lub w swoich prywatnych majątkach w Sandringham w Anglii, lub Balmoral w Szkocji. Pałac Buckingham otwierał się dotąd tylko na 2 i pół miesiąca latem. Zwiedza go wtedy pół miliona gości. Margaret Hodge proponuje, by wpływy z biletów przeznaczyć na niezbędne remonty obiektów zabytkowych, a także centralnego ogrzewania w pałacu, które już wkrótce stanie się samo zabytkiem. 

>>> Trzeba przekonać ludzi, że ktoś urodzony na piątym kontynencie powinien zastąpić królową Elżbietę II jako głowę państwa – oświadczył w zeszłym roku wicepremier Australii Wayne Swan. Odżywa debata nad ustrojem republikańskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj