Płace wyższe tylko o 3,4 proc. ze strachu przed bezrobociem. Pracy jednak mniej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lutego 2014, 05:55
Wynagrodzenie i zatrudnienie od stycznia 2013 do stycznia 2014
Wynagrodzenie i zatrudnienie od stycznia 2013 do stycznia 2014/DGP
Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w styczniu 3805 zł i było o 3,4 proc. wyższe niż przed rokiem – podał GUS. Wzrost zarobków nie był więc duży.
  • 5,5 mln – zatrudnienie w przedsiębiorstwach w styczniu
  • 3805,28 zł – przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach w styczniu 
  • 3,4 proc. – wzrost przeciętnego wynagrodzenie w ujęciu rocznym

W firmach nie ma dużego nacisku na wzrost płac ze względu na duże bezrobocie.

Pracownicy nie upominają się o podwyżki w obawie o utratę zatrudnienia. Do tego inflacja jest niska i nie zżera podwyżek – w styczniu wyniosła tylko 0,7 proc.

W rezultacie siła nabywcza płac była w styczniu o 2,7 proc. wyższa niż przed rokiem. Zarobki w styczniu były jednak o 9,9 proc. niższe niż w grudniu. Ale jest to normalne zjawisko, bo w ostatnim miesiącu roku wypłacane są na ogół premie świąteczne. Ekonomiści są przekonani, że w następnych miesiącach będziemy mieli nadal do czynienia z powolnym wzrostem wynagrodzeń w ujęciu rocznym. – W całym roku mogą się one zwiększyć nominalnie o 3,6 proc., a realnie o 1,7 proc. – prognozuje Urszula Kryńska, ekonomista banku Millennium.

Zawiodły dane o zatrudnieniu w przedsiębiorstwach, w których liczba pracujących przekracza 9 osób. Ekonomiści spodziewali się bowiem, że będzie ono wyższe niż przed rokiem o ok. 0,6 proc. Tymczasem według GUS zatrudnienie w przedsiębiorstwach utrzymało się na takim samym poziomie jak w pierwszym miesiącu ubiegłego roku, gdy zajęcie miało w nich nieco ponad 5,5 mln osób. Było przy tym o 15,1 tys. wyższe niż w grudniu. W pewnym stopniu jest to jednak efekt czysto statystyczny. Bo w styczniu GUS uzupełnia bazę danych o przedsiębiorstwa, które zwiększyły liczbę pracowników do tego stopnia, że mają ich co najmniej dziesięciu. Równocześnie wykreślane są te firmy, które zmniejszyły zatrudnienie poniżej wymaganego minimum. Nie wiadomo więc dokładnie, ile etatów przybyło w styczniu w przedsiębiorstwach. Eksperci oczekują jednak, że zatrudnienie będzie powoli rosło. – W całym roku może wzrosnąć o 1 proc., czyli o ok. 50 tys. – szacuje Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. To bardzo mało, w sytuacji gdy bezrobocie przekracza 2,1 mln.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj