Hiszpańska szara strefa rośnie w kryzysie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 marca 2014, 11:20
Hiszpania - Saragossa, kościół El Pilar
Hiszpania - Saragossa, kościół El Pilar/ShutterStock
W 2013 roku Urząd Podatkowy ominęły ponad 253 miliardy euro, kwota równoważna 25 procent hiszpańskiego PKB - wynika z raportu opracowanego przez Urząd Skarbowy i barceloński uniwersytet Rovira i Virgili.

Od 2008 roku, czyli odkąd rozpoczął się kryzys, wielkość szarej strefy rośnie rocznie o prawie 15 mld euro. Teraz podatków nie płaci, częściowo lub w całości, co czwarta firma. Najczęściej Urząd Skarbowy omijają przedsiębiorstwa budowlane, a co piąte biuro nieruchomości czy salon samochodowy godzi się, by płacono mu „pod stołem”.

Często pracownikami szarej strefy są bezrobotni, którzy ukończyli 55 lat, ale dodatkowych zajęć „na czarno” nie odmawiają również mający stałe zatrudnienie.

Autorzy raportu uważają, że największym przeciwnikiem w zwalczaniu oszustów podatkowych jest w Hiszpanii mentalność społeczeństwa. Jak wynika z sondy, większość mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego cicho popiera „zarabianie na lewo”.

>>> Polecamy: Pół miliona Węgrów wyemigrowało z kraju. Wybory nie zatrzymają tsunami wyjazdów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj