Minister rolnictwa Stanisław Kalemba podał się do dymisji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 marca 2014, 10:14
Stanisław Kalemba
b. minister rolnictwa Stanisław Kalemba/Newspix
O dymisję wniósł Janusz Piechociński. Na decyzję wicepremiera wpłynęły słabe wyniki walki z afrykańskim pomorem świń. - Nie wszystko leży w zakresie kompetencji ministra rolnictwa - skomentował Kalemba.

Minister poinformował właśnie na konferencji prasowej, że złożył swoją rezygnację premierowi Donaldowi Tuskowi. Przyczyną jego dymisji jest brak realizacji ustaleń przyjętych na posiedzeniu Rady Ministrów 25 lutego, dotyczących zwalczania skutków wystąpienia dwóch przypadków afrykańskiego pomoru świń w pobliżu granicy z Białorusią.

Plan działań został zaakceptowany przez rząd. - Wobec braku możliwości jego realizacji składam dymisję. Nie wszystko leży w zakresie kompetencji ministra rolnictwa i rozwoju wsi - skomentował Stanisław Kalemba, o którego dymisję wnosił prezes Ludowców, Janusz Piechociński.

Chorobę wykryto u dzików w pobliżu granicy z Białorusią. W związku z tym wprowadzono kordon sanitarny w pobliżu wykrytych ognisk infekcji, co dla hodowców oznacza duże straty finansowe z powodu zakazu przewożenia tuczników i handlu nimi.

Minister powiedział, że mimo zapowiedzi nie uruchomiono skupu interwencyjnego trzody chlewnej, chociaż zapewniono odpowiednie środki. W zamian pojawiła się propozycja utylizacji tysięcy tuczników, chociaż mięso to jest bezpieczne dla ludzi. Na to nie mogłem się zgodzić - powiedział Stanisław Kalemba.

Wcześniej informowaliśmy, że zdecydowanych działań od ministra Kalemby domagają się jego partyjni koledzy.Prezes PSL i wicepremier Janusz Piechociński oczekiwał od Stanisława Kalemby konkretnych propozycji w sprawie walki ze skutkami afrykańskiego pomoru świń, albo jego dymisji. Podobne ultimatum usłyszał Główny Lekarz Weterynarii.

>>> Afrykański pomór świń dobija polskich producentów. Ceny wieprzowiny spadają. Firmy z branży mięsnej wysyłają pracowników na przymusowe urlopy. Czytaj więcej

Rolnicy blokują drogi przez strefę buforową

Z powodu wirusa i związanych z tym problemów handlowych cierpią rolnicy w całym kraju. Niektórzy w akcie desperacji rozpoczęli blokady dróg na wschodzie. Po wykryciu w lutym w Polsce dwóch przypadków ASF u dzików, służby weterynaryjne wyznaczyły strefę buforową. Pochodzące z niej mięso nie może być eksportowane, a zwierzęta muszą być trzymane w zamkniętych pomieszczeniach.

Zgodnie z wymogami unijnymi mięso z takiej strefy musi być też specjalnie oznaczone. Minister Kalemba poinformował, że jego resort rozważa utylizację przerośniętych sztuk tuczników wieprzowych ze strefy buforowej wokół granicy białoruskiej, gdzie wykryto występowanie wirusa. Problem w tym, że rolnicze związki chcą innych rozwiązań niż utylizacja trzody. Związkowcy zapowiedzieli blokadę drogi między Siedlcami a Terespolem jeśli minister się nie pojawi i nie przedstawi konkretnych rozwiązań pomocowych dla rolników. Uważają, że rząd nie jest przygotowany odpowiednio do walki z wirusem, a dotychczasowe działania nie przynoszą skutków i prowadzą do ekonomicznej katastrofy polskiej wsi.

>>> Polska, Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy wprowadzą sankcje wobec Rosji.  Symboliczne restrykcje uzgodnili przywódcy 28 krajów na zakończenie nadzwyczajnego szczytu w Brukseli.

1173461-piechocinski.jpg
Janusz Piechociński, minister gospodarki, fot. www.piechocinski.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj