Tusk: Mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim nie jest zagrożony

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 kwietnia 2014, 14:35
Kaliningrad
Kaliningrad/ShutterStock
Mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim nie jest zagrożony - przekonywał w Bartoszycach premier Donald Tusk.

Szef rządu mówił na spotkaniu z mieszkańcami, że konflikt o Krym między Rosją a Ukrainą nie powinien wpływać na decyzję o zamknięciu małego ruchu.

"Bardzo dokładnie, bardzo precyzyjnie rozróżniamy to co dzieje się między zwykłymi ludźmi, którzy chcą odwiedzać miejscowości po obu stronach granicy, trochę pohandlować, trochę turystyki, trochę zakupów, od tego co jest tłem i podłożem tego bardzo poważnego kryzysu" - mówił premier.

Kiedy słyszę od niektórych polityków, że mały ruch graniczny należałoby zatrzymać, bo Rosja zachowuje się nie w porządku wobec Ukrainy, to mam na to jedną odpowiedź - dlaczego za złe decyzje prezydenta Putina mieliby zapłacić mieszkańcy Bartoszyc, Elbląga, Trójmiasta czy też zwykli mieszkańcy Kaliningradu - oświadczył szef rządu.

Podczas spotkania z mieszkańcami Bartoszyc premier wspierał kandydatów Platformy Obywatelskiej do europarlamentu, reprezentujących okręg warmińsko-mazursko-podlaski: Barbarę Kudrycką, Pawła Papke i Jerzego Wcisłę. Wcześniej spotkał się z funkcjonariuszami Straży Granicznej, Służby Celnej i Policji na przejściu granicznym w Bezledach.

>>> Totalna wojna ekonomiczna z Europą? Zobacz, jak może zachować się Rosja

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj