Rosyjski deputowany dał do zrozumienia, że chodzi o kontyngent pokojowy, który miałby zagwarantować stabilizacje sytuacji w zapalnych regionach innego państwa. Nie wskazał przy tym wprost na wschodnie obwody Ukrainy. Wcześniej prezydent Rosji Władimir Putin zapowiedział, że podejmie interwencję wojskową na Ukrainie, jeśli będzie zagrożone bezpieczeństwo rosyjskojęzycznej ludności tego kraju. 

>>> Rosyjscy dyplomaci nie wejdą więcej tak łatwo do kwatery głównej NATO w Brukseli. Dopiero dziś, po inwazji na Krym i zerwaniu wojskowej współpracy, NATO zabroniło Rosjanom swobodnego dostępu do swojej siedziby.NATO nie wpuści Rosjan do kwatery w Brukseli. "Sankcja" za Krym

Dla Rosji wola narodu jest najważniejsza

Dziś deputowany Wiktor Ozierow tłumaczył, że prezydentowi chodziło o sytuację taką jak na Krymie, gdzie trzeba było wzmocnić ochronę rosyjskich baz Floty Czarnomorskiej. Polityk podkreślił, że Rosja jest zainteresowana stabilizacją sytuacji na Ukrainie i popiera idee organizowania referendów, bo wola narodu jest najważniejsza.

W skład Rady Bezpieczeństwa ONZ wchodzi pięciu członków stałych, tj. Chiny, Rosja, Wielka Brytania oraz USA. Do tego grona dołącza 10 członków niestałych. Co roku wybieranych jest pięciu członków niestałych na dwuletnią kadencję. Do końca 2014 w skład rady bezpieczeństwa ONZ wchodzą więc kraje: Argentyna (2014), Australia (2014), Czad (2015), Chile (2015), Jordania (2015), Litwa (2015), Luksemburg (2014), Nigeria (2015), Korea Południowa (2014), Rwanda (2014.

>>> - Widać wyraźnie, że ta polska prognoza tego, co się będzie działo na Ukrainie, była dużo trafniejsza niż prognozy innych państw europejskich - powiedział Tusk do wojewodów. Destabilizacja może postępować.Tusk: Sprawdziła się polska prognoza na Ukrainie. Nadchodzi destabilizacja