"Jesienią tego roku na sprzedaż zostanie wystawiona PKP Energetyka. Postanowiliśmy pozyskać dla spółki inwestora strategicznego. Na giełdzie jest już stosunkowo dużo firm energetycznych, a nie do końca udany debiut gdańskiej Energi dodatkowo zniechęca do przeprowadzania publicznej oferty kolejnej firmy z tej branży. Liczymy, że transakcja sprzedaży spółki zostanie sfinalizowana w pierwszym półroczu 2015 r." - powiedział Karnowski w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Dodał, że chęć nabycia spółki wyrażają najważniejsze krajowe grupy energetyczne, zwłaszcza te z dominującym udziałem Skarbu Państwa. PKP obserwuje również zainteresowanie ze strony inwestorów finansowych, w tym funduszy infrastrukturalnych.

W trakcie "intensywnych przygotowań" do prywatyzacji są również PKP Informatyka i TK Telekom.

"Dzięki odpowiednim działaniom udało nam się skutecznie zreorganizować TK Telekom. W porównaniu do poprzedniego procesu prywatyzacyjnego, spółka ta jest dzisiaj dużo bardziej atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów. Harmonogram prywatyzacji tego podmiotu jest podobny jak w przypadku PKP Energetyki" - powiedział prezes PKP gazecie.

Nieco później dojdzie do prywatyzacji PKP Informatyka. "Zanim dojdzie do sprzedaży PKP Informatyki, musimy uporządkować jeszcze niektóre kwestie. Przede wszystkim musimy ustalić relacje spółki z PKP Cargo i PKP Intercity - firmami, dla których PKP Informatyka świadczy kluczowe usługi związane m.in. z utrzymaniem systemów. Ze względu na te działania, spółka zostanie wystawiona na sprzedaż pod koniec tego roku. Planujemy, że zakończenie procesu prywatyzacyjnego nastąpi w drugiej połowie 2015 r." - powiedział Karnowski.

Z jego wypowiedzi wynika również, że PKP Intercity z debiutem poczeka na zakończenie obecnego okresu "wielu utrudnień".

"Liczymy, że już w 2015 r. spółka wyjdzie na lekki plus, a rok później osiągnie zysk, który zagwarantuje jej udany debiut na GPW. Publiczna oferta nastąpi więc zapewne najwcześniej w 2017 r." - wyjaśnił prezes.

Prywatyzacje mają pomóc Grupie na spłacenie zadłużenia. "Obecnie nasze zadłużenie sięga 3,2-3,3 mld zł. Sądzę, że jeśli uda nam się zrealizować wszystkie założone przedsięwzięcia, będziemy w stanie spłacić to zadłużenie w ciągu 2-3 lat" - podsumował Karnowski. 

Albo pełna prędkość, albo brak odbioru. Przedstawiciele PKP Intercity deklarują, że odbiorą tylko takie pociągi Pendolino, które będą mogły jeździć 200 kilometrów na godzinę. Czytaj więcej tutaj.