Adamkiewicz: Polska znów zieloną wyspą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 maja 2014, 16:54
Mateusz Adamkiewicz, analityk XTB
Mateusz Adamkiewicz, analityk XTB/Media
Dzisiejsza sesja przyniosła istotne odczyty dla gospodarek europejskich i amerykańskiej.

Dane ponownie wypadają na korzyść Stanów Zjednoczonych, co doprowadziło do kolejnego lokalnego minimum na EURUSD. Złoty delikatnie traci względem głównych walut.

Wzrost w pierwszym kwartale w strefie euro wyniósł 0,2 proc. k/k, dość wyraźnie rozczarowując rynki, które liczyły na dynamikę na poziomie 0,4 proc. k/k. Nie po raz pierwszy mamy sytuację, w której dane z Niemiec są dobre (+0,8 proc. k/k), zaś dla pozostałej części strefy słabe (Francja 0 proc., Włochy -0,2 proc.).

Dane oznaczają, iż cały wzrost pochodził z Niemiec! Na pozostałym obszarze mieliśmy 0 proc. k/k. Mało tego, dla Niemiec mieliśmy pozytywne zaskoczenie (względem oczekiwań), dla Francji, Włoch i całej strefy – negatywne. To problem dla EBC, ale też sygnał, iż musi on działać. Wzrost jest poniżej średniej za ostatnie 15 lat (0,3 proc.), która uwzględnia przecież głęboki kryzys. W okresie przed kryzysem było to +0,6 proc. k/k.

Świetne dane napływają natomiast z polskiej gospodarki. Po raz ostatni wzrost gospodarczy w Polsce wynosił 3 proc. dwa lata temu, dokładnie w pierwszym kwartale 2012 roku. Od tej pory było słabiej, momentami nawet znacznie słabiej. Dziś opublikowane dane pokazują, iż wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale wyniósł 3,3 proc. rok do roku. Polska gospodarka wyraźnie nabiera tempa i kolejne kwartały mogą być równie dobre. Mimo solidnego odczytu, na polska waluta jest dziś lekko wyprzedawana. Kurs USDPLN wynosi obecnie 3,0586, a średnioterminowym celem pozostają okolice 3,07. Kurs EURPLN znajduje się nieznacznie poniżej 4,20.

Szereg dobrych odczytów poznaliśmy ze Stanów Zjednoczonych. Liczba złożonych w ubiegłym tygodniu wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do 297 tys. – najniżej od 2007 roku. Nieco wyższa od oczekiwań była inflacja bazowa i dwa regionalne odczyty indeksów FED.

To wszystko powoduje, że dolar przez większą część sesji pozostawał mocny, jednak po godzinie 16 amerykańska waluta została znacząco przeceniona względem euro. Po nieprzerwanych spadkach EURUSD może wreszcie wykonać korektę, a warunkiem do jej przedłużenia będzie wyjście ponad 1,3730.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj