W czwartek przecenione zostały surowce energetyczne, złoto, a także niektóre soft commodities. Tymczasem na plusie sesję zakończyły zboża, mięso, miedź oraz srebro i pallad.

Inwestorzy mniej nerwowi w kwestii Iraku

Wczoraj cena amerykańskiej ropy naftowej WTI spadła o 1,1%, tym samym niwelując kolejną część wcześniejszych zwyżek cen tego surowca. Na koniec czwartkowej sesji notowania ropy WTI znajdowały się na poziomie 105,60 USD za baryłkę, a dzisiaj rano delikatnie rosną, do okolic 105,90 USD za baryłkę.

Bieżący tydzień na rynku ropy naftowej jest wyjątkowo nerwowy. Cena ropy WTI rozpoczęła poniedziałkową sesję na poziomach przekraczających 107 USD za baryłkę po tym, jak pojawiły się kolejne niepokojące doniesienia z Iraku. Dotyczyły one opanowania przez sunnitów z ISIL kolejnych miejscowości na północy Iraku i zbliżania się tych bojówek do okolic Bagdadu. Jednak w kolejnych dniach sytuacja w Iraku się ustabilizowała i bynajmniej nie spełniły się obawy o rozprzestrzenienie się wpływów sunnitów na południe kraju. To doprowadziło do uspokojenia inwestorów i spadku notowań ropy naftowej. To nie oznacza jednak, że kwestia Iraku zejdzie na dalszy plan. Na północy tego kraju wciąż jest niespokojnie – ważą się losy m.in. rafinerii Baidżi.

Reklama

Większa produkcja ropy w Libii

Pozytywne informacje napłynęły wczoraj także z Libii. Rzecznik tamtejszej National Oil Corporation powiedział, że produkcja ropy naftowej w Libii wzrosła do poziomu 300 tysięcy baryłek dziennie. Jest to wynik zwiększenia wydobycia na polu naftowym El Feel do poziomu 105 tysięcy baryłek dziennie.

Dodatkowo, po wcześniejszych protestach, odblokowany został port Hariga i niedługo ma przyjąć tankowiec do załadunku. Ten umiejscowiony w okolicach Tobruku port jest blokowany przez protestujących od połowy maja. W minioną sobotę rebelianci dopuścili do załadunku jeden tankowiec, lecz później ponownie zablokowali port.

Informacje z Libii mają pozytywny wydźwięk, dlatego sprzyjają one spadkom cen ropy naftowej. Jednak sytuacja w tym kraju zmienia się jak w kalejdoskopie, a poziomy produkcji i eksportu ropy naftowej pozostają niestabilne. Dlatego inwestorzy na komunikaty dotyczące libijskiej ropy powinni patrzeć z dystansem.

Konsolidacja na rynku złota

Uspokojenie nastrojów po wcześniejszych obawach dotyczących Iraku widać także na wykresie złota. Notowania żółtego kruszcu 19 czerwca mocno wystrzeliły w górę, przekraczając poziom 1300 USD za uncję. Jednak już w kolejnych dniach kupujący mieli problem z wyniesieniem cen na wyższe poziomy. Konsolidacja trwa do dzisiaj – w piątkowy poranek notowania złota delikatnie spadają.

Chociaż pod koniec bieżącego tygodnia stronie popytowej na rynku złota sprzyja słabość amerykańskiego dolara, to notowaniom żółtego kruszcu ciążą słabe fundamenty rynkowe. Wciąż nie widać ożywienia popytu na złoto w Chinach – a śledztwo w porcie Qingdao dodatkowo budzi obawy o zmniejszenie importu metali do Państwa Środka. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że notowania złota będą w najbliższym czasie testować rejon 1306-1307 USD za uncję jako wsparcie.