Sierakowska: Tydzień rozpoczęty spadkiem cen ropy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 czerwca 2014, 11:54
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Piątkowa sesja na rynkach surowcowych należała do zróżnicowanych. Indeks CRB zakończył ją spadkiem o 0,38% do poziomu 310,82 pkt.

W centrum uwagi:
• Kalifat na razie bez wpływu na ceny ropy
• W oczekiwaniu na publikacje USDA

 Na największym minusie piątkową sesję zakończyły ceny kawy, cukru i bydła – spadły również m.in. notowania gazu ziemnego, złota, srebra, miedzi, soi oraz ryżu. Niemniej jednak, nie brakowało także towarów, które w piątek wzrosły – wśród nich znalazły się: ropa naftowa, platyna i pallad, a także pszenica i kukurydza.

Kalifat na razie bez wpływu na ceny ropy

Tymczasem spora część towarów rozpoczęła dzisiejszą sesję od zniżki. Tak jest m.in. na rynku ropy naftowej. Cena europejskiej ropy Brent spadła dzisiaj rano poniżej 113 USD za baryłkę, a notowania amerykańskiej ropy WTI zbliżają się do poziomu 105 USD za baryłkę.

Notowania ropy naftowej od kilku dni znajdują się pod presją podaży ze względu na słabnące obawy dotyczące produkcji i eksportu tego surowca w Iraku. Jak pokazują wstępne wyliczenia, czerwcowy eksport ropy z tego kraju jest tylko symbolicznie mniejszy niż eksport w maju: wynosi on średnio 2,53 mln baryłek dziennie wobec 2,58 mln baryłek w poprzednim miesiącu.

To oznacza, że Irak pozostaje wciąż drugim największym producentem ropy naftowej spośród krajów OPEC. Palmę pierwszeństwa dzierży Arabia Saudyjska, która zresztą ostatnio po raz kolejny wyraziła możliwość zwiększenia produkcji ropy naftowej w przypadku jakichkolwiek problemów z podażą tego surowca w Iraku.

Mniejsze obawy o podaż ropy z Iraku nie oznaczają bynajmniej, że w tym kraju jest spokojnie. Ugrupowanie ISIL w niedzielę ogłosiło utworzenie kalifatu, który miałby obejmować tereny kontrolowane przez tę organizację w Iraku oraz Syrii. Tymczasem władze w Bagdadzie angażują coraz więcej wojska do odpierania islamistów – pokazując, że są one zdeterminowane, by bronić południowej części kraju, obfitej w ropę naftową.

W oczekiwaniu na publikacje USDA

O ile na rynku ropy naftowej drugi kwartał tego roku przejdzie do historii jako jeden z kwartałów wzrostowych, to na rynkach zbóż ostatnie trzy miesiące były okresem wypracowania lokalnych maksimów i późniejszej dynamicznej zniżki notowań.

Ceny pszenicy w USA bieżący kwartał zakończą największym spadkiem od trzech lat, wynoszącym około 16%. Nieco mniej, ale również istotnie, spadły w mijającym kwartale ceny kukurydzy – o około 12%. Nawet notowania soi w analogicznym okresie spadły (jednak jedynie o niecałe 3%), mimo że amerykańskie zapasy tego zboża znajdują się na najniższym poziomie od 37 lat.

Dzisiaj na rynkach zbóż warto będzie śledzić publikacje makroekonomiczne, które przedstawi amerykański Departament Rolnictwa (USDA). O godzinie 12.00 czasu nowojorskiego (18.00 w Warszawie) opublikowany zostanie raport dotyczący zapasów zbóż w Stanach Zjednoczonych. Natomiast 4 godziny później pojawi się cotygodniowa publikacja dotycząca tempa wzrostu zbóż i ich jakości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj