Astronomiczne ceny, jakie osiągają na aukcjach niektóre samochody klasyczne, mogą sugerować, że do inwestowania w takie pojazdy trzeba dysponować ogromnym kapitałem. W rzeczywistości budowanie kolekcji w celach inwestycyjnych nie musi pochłaniać sum idących w setki tysięcy czy miliony złotych.

Hobbystyczne inwestowanie w motoryzację zaczyna się często od zakupu pierwszego nietypowego lub klasycznego samochodu z zamiarem użytkowania go w sposób okazjonalny - w weekendy czy podczas wakacji. Satysfakcja, jaką daje posiadanie tego typu pojazdu, może dość szybko wywołać chęć posiadania kolejnego „klasyka”. W ten sposób powstają małe hobbystyczne kolekcje.

Kapitał, jakim trzeba dysponować, aby rozpocząć budowanie takiej właśnie kolekcji samochodów, nie musi być wysoki – kilkadziesiąt tysięcy złotych wystarczy na zakup dwóch ciekawych aut. Jeżeli jednak inwestor myśli o większej różnorodności pojazdów wchodzących w skład jego portfolio, a także planuje zakupy aut do odrestaurowania, będzie potrzebował większych kwot, wynoszących kilkaset tysięcy złotych, a nawet więcej. Jednocześnie, im większa kwota ulokowana na rynku motoryzacyjnym, tym większe szanse na atrakcyjny zwrot z inwestycji, który poza celem związanym z realizacją pasji, jest ważnym elementem inwestowania w samochody klasyczne.

Na początek wystarczy 50 tysięcy

Aby oszacować wielkość minimalnego kapitału potrzebnego do rozpoczęcia inwestycji w samochody unikalne, wyodrębniliśmy trzy rodzaje kolekcji: hobbystyczną, aut zabytkowych oraz kolekcję samochodów, które można określić mianem „legendy motoryzacji”. Każda z nich wymaga innych nakładów kapitałowych.

Zdecydowanie najłatwiej zbudować kolekcję hobbystyczną. Posiadając ok. 50 tys. zł można już sobie pozwolić na zakup dwóch lub trzech ciekawych pojazdów. Wybór w gamie cenowej bliskiej 25 tys. zł za jeden egzemplarz jest już bardzo ciekawy, co więcej obejmuje on nie tylko samochody wielkoseryjnej produkcji, ale też niektóre modele sportowe, które z czasem zyskują na wartości. Niski próg wejścia charakteryzuje inwestycje w auta popularne i sportowe producentów francuskich oraz włoskich, czy też samochody produkowane za czasów PRL-u. Ich dodatkową zaletą są niskie koszty utrzymania oraz szeroka dostępność technicznej wiedzy na ich temat w naszym kraju. Niestety nie można tego powiedzieć o produkcjach angielskich z lat 70. Z kolei auta niemieckie starsze niż trzydzieści lat, pozostają bardzo drogie. Na niemieckim rynku warte uwagi są tylko niektóre modele z lat 80. i 90. - tak zwane youngtimery, które zyskują na popularności w Polsce.

>>> Czytaj też: 10 najdroższych obrazów, które pobiły rekordy na rynku sztuki

Przykładowe samochody warte zainteresowania pod kątem budowania „kolekcji hobbystycznej” to: Citroen 2CV, PF126p wyprodukowany przed 1980 rokiem, wczesne modele FSO Polonez czy też PF125p, Peugeot 504 coupe, Alfa Romeo Spider z lat 80., Mercedes 230CE typ W123, Porsche 944, Audi S4 typ C4.

Inwestycja w tego typu pojazdy co prawda ma charakter hobbystyczny, ale jej wartość nie powinna spaść poniżej zainwestowanych 50 tys. zł. Trudno jednak liczyć na uzyskanie dużo wyższych cen przy sprzedaży. Potencjalna różnica co najwyżej zrekompensowałaby poniesione niewielkie koszty utrzymania i renowacji.

Z 600 tysiącami można inwestować w „zabytki”

Jeśli inwestor myśli o budowie portfela, który będzie zyskiwał na wartości, bądź planuje zakup drogich modeli wymagających odrestaurowania, będzie potrzebował znacznie większej kwoty niż kilkadziesiąt tysięcy. Do zbudowania portfolio minimum czterech samochodów sportowych, luksusowych czy ikon motoryzacji może być potrzebna kwota ok. 600 tys. zł. Dla porównania, za taka sumę można kupić jeden egzemplarz nowego Porsche 911 z 2014 roku w dobrej wersji wyposażeniowej.

Kolekcja „zabytków” może obejmować przykładowe modele samochodów: Porsche 911 Turbo typ 930, typ 993, Mercedes Pagoda 280SL, Mercedes 190SL, Maserati Merak, Citroen SM, Facel Vega Facellia, Lamborghini Urraco, Ferrari 355, 328GTB. Z samochodów wymagających odrestaurowania jedną z najciekawszych propozycji jest prawdopodobnie Jaguar E-Type pierwszej serii. Warto przy tym odnotować, że w Polsce mamy do dyspozycji wielu specjalistów od renowacji samochodów angielskich, a jednocześnie oferowane przez nich stawki są atrakcyjne na tle Europy, dzięki czemu koszty zakupu i odnowienia są niższe od ceny zakupu gotowego do użytkowania samochodu, odrestaurowanego na podstawie oryginalnych wzorców.

Szaleństwo z milionowym kapitałem

Jeszcze większe możliwości inwestycyjne – jeśli chodzi o wybór samochodów i kształt, jaki chcemy nadać kolekcji - daje kapitał zbliżający się do miliona euro. Co ciekawe, mówimy tu o sumach, które inwestują przeciętni „gracze” w Europie i Stanach Zjednoczonych. Milion euro pozwoli już na zakup legend motoryzacji. Są to samochody-gwiazdy, supercary, jak i pojazdy limitowanej produkcji oraz prototypy. Co ważne, portfel zbudowany w oparciu o takie pojazdy, ma szansę zyskać szybko na wartości, gdyż ich ceny rosną z roku na rok.

W portfelu zbudowanym z legend motoryzacji mogą znaleźć się na przykład: Lamborghini Miura, 400GT, Ferrari F40, 330 GTC, Daytona, modele Zagato dla firmy Aston Martin, Bugatti EB110, Iso Grifo, Porsche 959, 356A, Maserati 3500GT.

>>> Polecamy: Raport KPMG: Rynek dóbr luksusowych w Polsce ma się coraz lepiej

Uśrednione ceny wybranych modeli samochodów w dobrym stanie technicznym, sprzedanych na aukcjach w 2013 r. / Media
Uśrednione ceny wybranych modeli samochodów w dobrym stanie technicznym, sprzedanych na aukcjach w 2013 r. / Media