Tusk: szczyt UE w sprawie sankcji wobec Rosji ma sens tylko przy wspólnym stanowisku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 lipca 2014, 16:03
Donald Tusk
Donald Tusk/ShutterStock
Premier zwolennikiem zwołania kolejnego szczytu UE w sprawie sankcji wobec Rosji. Premier zaznacza przy tym, że spotkanie ma jedynie sens wówczas, gdy cała Unia wypracuje wspólne stanowisko w stosunku do Moskwy.

O kolejnym pakiecie obostrzeń mają decydować w przyszłym tygodniu unijni ambasadorowie. Donald Tusk na konferencji prasowej przyznał, że obecnie ostre sankcje blokuje kilka krajów członkowskich.

Premier Donald Tusk ocenia, że obecne obostrzenia wobec Rosji są zbyt słabe, ale broni ich wprowadzenia. Zdaniem szefa rządu, Unia Europejska "z bladymi sankcjami" jest "o niebo skuteczniejsza" niż wtedy, gdy nie ma ich w ogóle, a mocne sankcje próbuje wprowadzić jedno państwo.

Szef rządu mówił też, że praktyka Unii wskazuje na to, że zwykle wprowadza się takie sankcje, na jakie pozwala to państwo członkowskie, które jest do nich najmniej przekonane.

Donald Tusk mówił też, że w tej sprawie trzeba działać zgodnie z przekonaniem, bez kalkulacji ile na tym stracimy. Jego zdaniem, "agresja Rosji w Ukrainie" wymaga zdecydowanego działania, by uniknąć poważniejszych sytuacji. 

>>> Czytaj też: Zagrożona Europa wciąż śpi, a Putin cierpliwie czeka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj