Rosja się odgryza: podwyższa cła na ukraińskie towary, nie wpuszcza polskich warzyw

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 lipca 2014, 14:03
Targ z warzywami
Targ z warzywami/ShutterStock
Rosja podwyższa stawki celne na import z Ukrainy, do tej pory wymiana handlowa opierała się na umowie o obniżonych cłach. Długa jest lista polskich produktów objętych embargo, Rosja tłumaczy to wwozem zarażonych produktów.

Rosja podwyższa stawki celne na import z Ukrainy. Rosyjskie ministerstwo gospodarki i rozwoju przygotowało rozporządzenie, zgodnie z którym handel z Kijowem będzie obarczony dodatkowymi kosztami. Do tej pory wymiana między obydwoma krajami odbywała się na mocy umowy o obniżonych cłach. Rosja już wcześniej zapowiadała, że wprowadzi ograniczenia w handlu z Ukrainą, po tym jak Kijów podpisał umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską.

>>> Czytaj tez: Czy teraz Unia przestanie finansować Rosję? UE to wciąż dla Moskwy źródło tanich kredytów

Na jakie warzywa i owoce wprowadzono embargo?

Lista produktów objętych od 1 sierpnia embargo na polskie owoce i warzywa jest dość długa. Z komunikatu Federalnej Służby Nadzoru Fitosanitarnego wynika, że lista zakazanych produktów jest dość długa. Rosyjscy inspektorzy tłumaczą, że od wielu miesięcy podnosili kwestię naruszania przez polskich producentów rosyjskich i międzynarodowych norm.

Od piątku nie wjadą do Rosji polskie: jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, nektarynki i pigwy. Rossielhoznadzor zakazał również importu wszystkich rodzajów kapusty, kabaczków i kalafiorów.

Rosyjskie służby fitosanitarne twierdzą, że w ubiegłym roku ujawniono ponad 900 przypadków wwozu z Polski do Rosji zarażonych produktów rolnych. Podobne przypadki notowane są również od początku tego roku. Rosjanie twierdzą, że nie mają wyjścia i muszą chronić zdrowie swoich obywateli, a także zadbać, by na teren ich kraju nie przedostawały się choroby warzyw i owoców.

W związku z tym zdecydowali się czasowo ograniczyć dostęp na swój rynek warzyw i owoców z Polski, o czym poinformowali odpowiednie organy w naszym kraju i Komisję Europejską. 

>>> Czytaj tez: KE przyjrzy się embargu na polską żywność. Rosja nie uprzedziła o zarzutach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj