W Chinach strach przed Ebolą. Nigeryjczyk w Hongkongu zdrowy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 sierpnia 2014, 11:56
Szczególne środki bezpieczeństwa wprowadzono na południu Chin, dokąd przyjeżdża najwięcej osób z Afryki. W stan najwyższej gotowości postawione zostały też służby sanitarne w Hongkongu przez podejrzenie choroby u 32-letni Nigeryjczyka.

U 32-letniego obywatela Nigerii, który we czwartek przyleciał z Nigerii do Hongkongu, wczoraj pojawiły się objawy choroby przypominające wczesne symptomy zakażenia wirusem Ebola. Został on przyjęty do szpitala, ale badania nie potwierdziły zakażenia. 

>>> Czytaj też: Mała firma z USA wynalazła lek na wirusa Ebola? Stan zarażonych poprawia się

Władze specjalnego regionu administracyjnego Chin twierdzą, że Hongkong jest przygotowany na wypadek pojawienia się przypadków Eboli. Ponad dekadę temu to właśnie Hongkong ucierpiał najbardziej podczas epidemii SARS. Od tego czasu wprowadzono tam szereg procedur na wypadek pojawienia się zagrożenia epidemiologicznego. Hongkong to główny port przesiadkowy dla mieszkańców Afryki podróżujących do Kantonu, który jest ich największym skupiskiem w Azji.

Władze Chin wysłały do państw, zmagających się z wirusem Ebola 80 ton pomocy medycznej, a także trzy zespoły epidemiologów.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj