UE i NATO potępiają wjazd rosyjskiego konwoju na Ukrainę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 sierpnia 2014, 17:29
Unia Europejska
Unia Europejska/ShutterStock
Unia Europejska i NATO potępiły wjazd rosyjskiego konwoju na Ukrainę. Pierwsze ciężarówki przekroczyły granicę przed południem, a według relacji separatystów, niektóre z nich dotarły już do Ługańska na wschodzie kraju.

Zdaniem Unii Europejskiej Rosja dopuściła się "jawnego naruszenia ukraińskiej granicy". Rzecznik szefowej unijnej dyplomacji Sebastien Brabant oświadczył, że wkroczenie konwoju z pomocą humanitarną na ukraińskie terytorium bez eskorty Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i bez zgody ukraińskich władz jest także sprzeczne z poprzednimi uzgodnieniami między Ukrainą, Rosją i MCK. - Wzywamy Rosję do wycofania się z tej decyzji - napisał rzecznik.

W podobnym tonie wypowiedział się sekretarz generalny NATO. Anders Fogh Ramussen potępił wjazd konwoju uznając to za "wyraźne naruszenie międzynarodowych zobowiązań Rosji" oraz "dalsze naruszenie przez Rosję ukraińskiej suwerenności". Rasmussen powiedział, że działania te mogą jedynie "pogłębić kryzys w regionie, który Rosja sama wywołała i który wciąż podsyca". Szef Sojuszu dodał, że rozwój wydarzeń na Wschodzie jest bardzo niepokojący biorąc pod uwagę także dalsze dostawy broni i sprzętu przez Rosję dla separatystów oraz rosnącą obecność wojsk i sił powietrznych w pobliżu Ukrainy”. 

>>> Polecamy: "Zielone ludziki" i konwoje: nowe oblicze wojny na Ukrainie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj