Obama i Merkel potępiają Rosję: "Moskwa prowadzi do eskalacji konfliktu"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 sierpnia 2014, 02:45
Przywódcy Stanów Zjednoczonych i Niemiec uznali wjazd rosyjskiego białego konwoju na terytorium Ukrainy bez zgody Kijowa za kolejną prowokację i naruszenie suwerenności tego kraju.

Biały Dom poinformował, że Barack Obama i Angela Merkel rozmawiali na ten temat przez telefon.

Według prezydenta Stanów Zjednoczonych i Kanclerz Niemiec, działania Rosji prowadzą do niebezpiecznej eskalacji sytuacji na Ukrainie. Chodzi o stacjonowanie rosyjskich wojsk w pobliżu ukraińskiej granicy, obecność rosyjskich wojskowych na Ukrainie i ostrzeliwanie tego kraju z terytorium Rosji. Obama i Merkel podkreślili potrzebę wprowadzenia zawieszenia broni, a także zamknięcia i monitorowania granicy.

Zdaniem przywódców USA i Niemiec, sytuacja coraz bardziej pogarsza się od chwili zestrzelenia malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Zachód oskarża o tę zbrodnię prorosyjskich bojówkarzy, a Moskwa oskarża o to władze w Kijowie.

Angela Merkel rozmawiała też przez telefon z Władimirem Putinem. Kanclerz Niemiec również podczas rozmowy z prezydentem Rosji wyraziła zaniepokojenie, że rosyjski konwój wjechał na Ukrainę bez zgody władz w Kijowie i bez nadzoru Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.

Moskwa poinformowała wcześniej, że nie mogła dłużej czekać na pozwolenie z Kijowa, dlatego zdecydowała o wjeździe konwoju na Ukrainę.

Merkel na Ukrainie

Niemcy dadzą Ukrainie pół miliarda euro na odbudowę Zagłębia Donieckiego. Poinformował o tym prezydent Petro Poroszenko po rozmowach w Kijowie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Rozmawiano głównie o sytuacji na Wschodzie Ukrainy. Angela Merkel pokłada duże nadzieje w rozmowach, które mają odbyć się we wtorek w Mińsku. Mają w nich wziąć udział przedstawiciele Ukrainy, Rosji i Unii Europejskiej. Petro Poroszenko podkreślił, że stronie ukraińskiej zależy na pokoju, że obecnie należy mówić przede wszystkim o pokoju, bo mieszkańcy Zagłębia Donieckiego nie popierają już najemników, którzy przynieśli im wojnę.

Petro Poroszenko podkreślił jednak, że ceną nie może być suwerenność i jedność terytorialna jego kraju. Angela Merkel dodała, że Ukraina musi bronić się, gdy ktoś napada na nią, ale konfliktu na Wschodzie nie da się rozwiązać za pomocą wojska, lecz trzeba do tego wykorzystać dyplomację. Zdaniem kanclerz, strona ukraińska rzeczywiści szuka pokojowego rozwiązania.

>>> Czytaj też: Bruksela dzieli pieniądze dla rolników. Polska zgłasza sprzeciw

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj