Prezydent z samorządami o wiatrakach. "Krajobraz zmienia się negatywnie w sposób dramatyczny"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 sierpnia 2014, 16:19
Kto w Polsce ma koncesje na morskie wiatraki
Kto w Polsce ma koncesje na morskie wiatraki/DGP
Debata o tym, kto będzie decydował o budowie farm wiatrowych, odbyła się dziś w pałacu prezydenta Komorowskiego. Marszałkowie protestują, bo sytuacja wymyka się spod kontroli. Gminy z kolei szukają zysku.

Marszałkowie województw czy wójtowie gmin? Trwa walka kto będzie decydował o możliwości budowy farm wiatrowych.
W Pałacu Prezydenckim odbyła się debata „Krajobraz a energetyka wiatrowa - poszukiwanie ładu”. Bronisław Komorowski skierował już do Sejmu tzw. ustawę krajobrazową, która reguluje m.in. możliwość budowania farm wiatrowych.

Piotr Całbecki marszałek województwa kujawsko - pomorskiego przekonywał, że nowe prawo jest niezbędne, gdyż sytuacja wymyka się spod kontroli. - Krajobraz zmienia się negatywnie w sposób dramatyczny. AŻ 30 procent naszego województwa jest pod wpływem oddziaływania wizualnego farm wiatrowych - wyliczał marszałek.

Janusz Piechocki, burmistrz gminy Margonin z Wielkopolski przekonuje jednak, że to samorządy lokalne powinny mieć decydujący wpływ na lokalizacje turbin. - To tak jakby w bloku o kolorze ścian w pokoju miał nie decydować jego właściciel, lecz dozorca czy prezes spółdzielni - tłumaczył Janusz Piechocki.

>>> Czytaj też: Jak inwestuje największy fundusz świata?

Jak nie wiadomo o co chodzi...

Burmistrz dodaje, że w efekcie toczy się gra o wpływy z podatków. Gmina Margonin dzięki farmom wiatrowym zwiększyła roczny budżet o ponad 5 milionów złotych. Obecny w Pałacu Prezydenckim prezes NIK krytykuje jednak okoliczności powstawania elektrowni wiatrowych w Polsce. Krzysztof Kwiatkowski przekonywał, że powstają one często wbrew lokalnym społecznościom, a czasami z korzyścią dla władz decydujących o ich lokalizacji.

W raporcie Izby czytamy, że władze samorządowe często zgadzały się na elektrownie, jeśli operatorzy przekazali na rzecz gminy darowiznę lub sfinansowały dokumentację planistyczną. Duże problemy sprawiała nieprecyzyjność prawa. W przepisach prawa budowlanego elektrownie opisywano jako wolno stojące kominy i maszty, sieci elektroenergetyczne lub "inne budowle". W związku z tymi nieprawidłowościami NIK wnioskuje między innymi o stosowną nowelizację prawa budowlanego i ustawy o samorządzie.

>>> Czytaj też: Zarząd Kompanii Węglowej spowodował duże straty. ABW w siedzibie firmy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj