Strajk pilotów Air France. Lotniska we Francji sparaliżowane

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 września 2014, 07:35
Trwa strajk pilotów Air France. Podróżni odczują go boleśniej niż wczorajszą pierwszą odsłonę, bowiem więcej samolotów zostanie na ziemi.

Wczoraj średnia krajowa odwołanych lotów linii Air France wynosiła 48 procent, dzisiaj ma osiągnąć 60 procent. Wczorajszym rekordzistą było lotnisko w Tuluzie skąd nie odleciało osiem na dziesięć zaplanowanych samolotów rejsowych. Negocjacje między dyrekcją francuskiego przewoźnika a pilotami tkwią w martwym punkcie.

Obydwie strony nie mogą dojść do porozumienia w sprawie inwestowania w Transavię, tanią linię lotniczą należącą do grupy Air France-KLM. Zarządzający Air France widzą w tym przyszłość i dobre perspektywy ekonomiczne, piloci są pełni obaw, że będzie to nieuchronnie związane z redukcją etatów i z pogorszeniem warunków pracy.

>>> Czytaj też: Bramki znikną, winiet nie będzie. Zobacz, jak zapłacimy za przejazd autostradami

Pasażerów zachęca się do zmiany terminu podróży, gdy jest to niemożliwe, zwraca im się 200 euro za lot na liniach krajowych i 600 euro w przypadku lotów na długich dystansach.

Każdy dzień strajku kosztuje Air France od 10 do 15 milionów euro, a akcja protestacyjna, której skutki odczuwa 65 tysięcy pasażerów, ma potrwać do środy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj