Ukraina: Szturm na donieckie lotnisko. Rosjanie zaangażowani w ataki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 października 2014, 12:47
Samoloty szturmowe Su-25  rysujące na niebie flagę Rosji podczas obchodów stulecia rosyjskiego lotnictwa. Fot. Degtyaryov Andrey / Shutterstock.com
Samoloty szturmowe Su-25 rysujące na niebie flagę Rosji podczas obchodów stulecia rosyjskiego lotnictwa. Fot. Degtyaryov Andrey / Shutterstock.com/ShutterStock
Wywiad ukraiński twierdzi, że w ataki na donieckie lotnisko zaangażowani są Rosjanie. W ciągu minionej doby port lotniczy był szturmowany dwukrotnie.

Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrij Łysenko podkreślił, że lotnisko nie jest otoczone, dzięki temu udało się ewakuować część żołnierzy i zastąpić ich nowymi. Sprowadzono nowy sprzęt. Swoje siły wzmacniają także separatyści i rosyjscy najemnicy.

W okolicach portu lotniczego pojawili się nowi wojskowi z Rosji, w tym cały oddział oddział samolotów bezzałogowych, którymi kierują rosyjscy specjaliści. Mają one na celu prowadzenie działań zwiadowczych i kierowanie ogniem. 

>>> Czytaj też: Ponad połowa Rosjan nie wie, że Moskwa wysyła żołnierzy na Ukrainę

Nowe rosyjskie oddziały przybyły także pod Mariupol. Są to wojskowi z Osetii Północnej. Wcześniej ukraiński wywiad zauważył ten oddział w obwodzie rostoswskim. W samym Mariupolu sytuacja jest kontrolowana, wzmacniana jest obrona miasta.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony poinformowała też, że w ciągu ostatniej doby zostało zabitych 2 żołnierzy, a 9 zostało rannych. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj