"Lotnisko jest niemal w stu procentach pod naszą kontrolą" - oświadczył przywódca nieuznawanej republiki podczas środowej konferencji prasowej.

Według niego, separatyści kontaktują się z pozostałymi na lotnisku siłami ukraińskimi, które nie chcą się poddać. Zacharczenko dodał, że separatyści nie planują szybkiej ekspansji na terytoriach obwodu donieckiego, kontrolowanych przez Ukrainę.

To - jak powiedział - ma się odbywać tak, aby uniknąć ofiar wśród ludności cywilnej. Podczas konferencji premier nieuznawanej republiki zapewnił też, że 80 proc. terytoriów kontrolowanych przez separatystów jest przygotowanych do zimy. Największe problemy są w miejscach, w których toczą się walki, między innymi w północnej części Doniecka.

>>> Czytaj też: Cena ropy znów spada. Łupkowa rewolucja zjada Putina i swój własny ogon