Rosjanie świętują wypędzenie Polaków z Moskwy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 listopada 2014, 07:50
Pikniki, koncerty i uliczne demonstracje, tak Moskwianie świętują Dzień Jedności Narodowej. Święto ustanowił w 2004 r. prezydent Władimir Putin, na pamiątkę powstania, które zakończyło się w 1612 r. wypędzeniem polskich wojsk z Kremla.

Dzień Jedności Narodowej miał w zamyśle prezydenta Rosji zastąpić, obchodzoną 7 listopada rocznicę Wielkiej Rewolucji Październikowej. Choć od pierwszych obchodów nowego święta mija 10 lat, to wciąż nie jest ono zbyt popularne wśród Rosjan. Wielu mieszkańców Moskwy nie wie z jakiej okazji dziś nie poszli do pracy.

Tradycyjnie w Dniu Jedności Narodowej marsze pod hasłem „Rosja dla Rosjan” organizują ugrupowania nacjonalistyczne. W tym roku takie demonstracje odbędą się na obrzeżach rosyjskiej stolicy. Natomiast w centrum miasta „marsz jedności” zorganizowali liderzy partii zasiadających w Dumie Państwowej.

W 1610 roku Bojarzy poprosili polskiego króla o objęcie tronu Rosji. Ten przysłał do Moskwy swoje wojska, zapowiadając że wkrótce dotrze również jego syn, aby koronować się na cara.

Minęły dwa lata i polski władca nie zdążył przyjechać na Kreml, a w tym czasie książę Pożarski i kupiec Minin zebrali powstanie narodowe i w 1612 roku zmusili polskie wojska do opuszczenia moskiewskiej twierdzy. Na pamiątkę tamtego wydarzenia Rosjanie obchodzą 4 listopada Dzień Jedności Narodowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj