Kulawa upadłość Loftów de Girarda. Klienci bankruta chronieni tylko na papierze

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 listopada 2014, 07:57
Lofty de Girarrda
Lofty de Girarrda/Forsal.pl
Upadłość deweloperska nie chroni interesów nabywców mieszkań. Pierwszy przypadek bankructwa obnażył słabość nowego prawa.

W 2007 roku firma Green Development rozpoczęła w Żyrardowie budowę kompleksu Lofty de Girarda. Przed dwoma laty firma zbankrutowała, a sąd wyodrębnił niedokończoną inwestycję jako osobną masę, by nabywcy mogli samodzielnie dokończyć budowę. W kwietniu bieżącego roku zgromadzenie nabywców podjęło uchwałę o przejęciu nieruchomości z hipoteką - pisze "Puls Biznesu".

Sędzia komisarz uchylił jednak uchwałę argumentując między innymi, że stawia ona nabywców w uprzywilejowanej sytuacji wobec innych wierzycieli. W sierpniu postanowienie to zostało uchylone przez sąd odwoławczy. Syndyk nie wydał jednak nabywcom nieruchomości, bo Green Development zażądała pokrycia kosztów jej utrzymania od chwili podjęcia uchwały o przejęciu kompleksu.

>>> Czytaj też: Po ekskluzywnych loftach pozostały tylko wizualizacje

Żeby dokończyć inwestycję w Żyrardowie, nabywcy muszą więc najpierw zapłacić, jak za gotowe mieszkania.

Wniosek ten uzyskał poparcie sędziego komisarza. Nabywcy chcą teraz zaskarżyć jego decyzję.

Więcej o sprawie w "Pulsie Biznesu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj