W Rostowie nad Donem pocisk przeciwpancerny trafił w kawiarnię. Policja
na razie nie ustaliła, kto i dlaczego strzelał do budynku, w którym
znajduje się lokal o nazwie „Stary zegar”.
Eksplozja zniszczyła jedną ze ścian, wyleciały też szyby we wszystkich oknach. W momencie wybuchu w kawiarni było 10 osób. Nikt nie odniósł obrażeń. Początkowo sądzono, że eksplodowały butle z gazem. Dopiero po kilku godzinach eksperci ustalili, że ktoś wystrzelił w kierunku kawiarenki z ręcznego granatnika. Najprawdopodobniej chodzi o 40-milimetrowy, ręczny granatnik przeciwpancerny RPG-7.
>>> Czytaj też: Takie rzeczy tylko w Rosji. Pasażerowie pchają samolot [WIDEO]
Rostowska policja wszczęła postępowanie karne w związku z próbą zamachu na życie osób przebywających w lokalu, a także w sprawie nielegalnego posiadania broni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: rozrywka
Zobacz
|
