Atrakcyjność ta wynika nie tylko z chęci utrzymania stabilnej sytuacji politycznej, ale również z powodów gospodarczych.

Korea Południowa i Chiny zawarły w listopadzie umowę o wolnym handlu. Równolegle uruchomiono platformę tradingową dla koreańskiego wona i chińskiego juana – od tej pory transakcje między bankami Korei i Chin mogą być dokonywane w tych dwóch walutach z pominięciem dolara amerykańskiego.

>>> Czytaj też: Oto 6 wskaźników, które pokazują, jak duże problemy ma rosyjska gospodarka

To zwieńczenie długo trwającego procesu zbliżania obu krajów. Pierwsze kontakty handlowe między Chinami a Republiką Korei rozpoczęły się w 1979 roku, ale stosunki dwustronne zostały znormalizowane dopiero w 1992 roku, kiedy władze południowokoreańskie pod przywództwem prezydenta Roh Tae-wu, zainicjowały tzw. politykę północną, zakładającą bliższe relacja z byłymi krajami socjalistycznymi.

Szczęśliwie w tym samym czasie także Korea nabrała dla władz chińskich dużego znaczenia, ze względu na chińską „politykę równowagi” wobec obu państw koreańskich. W dodatku okazało się, że technologie oferowane przez firmy z Korei Południowej są łatwiejsze do zastosowania niż technologie z Europy, Japonii, czy Stanów Zjednoczonych.

Treść całego artykułu można znaleźć na stronie obserwatorfinansowy.pl.

Źródło nieznane