Plan Junckera a ożywienie gospodarki Unii Europejskiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 stycznia 2015, 19:58
Sposób na wyrwanie unijnej gospodarki z marazmu i plan Junckera - o tym rozmawiali dziś posłowie w Brukseli. Kluczem planu Junckera jest utworzenie funduszu 21 mld euro z unijnego budżetu oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego, które wygenerują 15 razy większe inwestycje.

Jak wyrwać unijną gospodarkę z marazmu i załatać dziurę inwestycyjną? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć uczestnicy wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim zorganizowanej przez frakcję liberałów. Podczas dyskusji omawiano m.in. plan Jean Claude Junckera mający na celu pobudzenie inwestycji o wartości ponad 300 miliardów euro.

Kluczem planu Junckera jest utworzenie funduszu w wysokości 21 miliardów euro - pochodzących z unijnego budżetu oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego - by wygenerować inwestycje na kwotę 15-krotnie większą. Minister finansów Mateusz Szczurek uważa jednak, że aby plan ten się powiódł konieczne są dużo większe środki, przede wszystkim wkład państw członkowskich do wspólnej puli. "Jeżeli jest on oparty tylko i wyłącznie niemal na pieniądzach prywatnych, wtedy istnieje spore ryzyko wypierania tych inwestycji, które i tak miałyby miejsce" - powiedział Szczurek. 

>>> Czytaj też:  Umowa o wolnym handlu z USA: KE zapewnia, że ochroni produkty regionalne

Wiceszef Komisji ds. wzrostu gospodarczego Jyrki Katainen zwracał z kolei uwagę, że oprócz funduszu inwestycyjnego, europejska gospodarka potrzebuje dziś także kontynuacji reform strukturalnych i "budzącej zaufanie" polityki fiskalnej unijnych rządów. "Inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy nie są sprzeczne z fiskalną odpowiedzialną. Potrzebujemy jednego i drugiego" - powiedział Katainen. "I to szybko" - podkreślał szef liberałów w europarlamencie Guy Verhofstadt: "Nie mamy czasu do stracenia. Kryzys jest wciąż obecny" - mówił.

Podczas debaty poruszono także problem sytuacji politycznej w Grecji. W siłę rosną w tym kraju populiści opowiadający się przeciwko reformom, jakich oczekuje Bruksela. 25 stycznia Grecy będą głosować w przyspieszonych wyborach. Może w nich wygrać skrajnie lewicowa SYRIZA, która chce zerwać polityką oszczędności. W związku z tym wróciły spekulacje dotyczące wyjścia Grecji ze strefy euro. Komisja Europejska uważa jednak, że członkostwo w eurolandzie jest nieodwracalne.

>>> Czytaj też: Woś: Kłóćmy się o terapię szokową. Na zdrowie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj