Rosja: Merkel i Hollande polecieli do Mińska ratować reżim Poroszenki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 lutego 2015, 19:18
Zachodni przywódcy polecieli do Mińska ratować reżim Poroszenki. Tak w rosyjskich mediach komentowane jest spotkanie poświęcone uregulowaniu ukraińskiego konfliktu.

Telewizja Rossija1 zarzuciła ukraińskiemu prezydentowi nieczyste intencje, ponieważ lecąc na Białoruś powinien był wydać rozkaz wstrzymania ostrzałów obiektów cywilnych w Donbasie.

W opinii wiceprzewodniczącego Dumy Państwowej Wiaczesława Nikonowa, kanclerz Angela Merkel i prezydent Francoise Hollande mają jedno zadanie - „uratować reżim Poroszenki”. Deputowany tłumaczył w programie pierwszym rosyjskiej telewizji, że ukraińska armia poniosła klęskę w Donbasie i stąd tak gwałtowne zaangażowanie zachodnich polityków w misję pokojową. W rosyjskich mediach można usłyszeć, że separatyści z Doniecka i Ługańska mają takie samo prawo do niepodległości jak każdy inny naród na świecie.

Dostało się przy tej okazji krajom Unii Europejskiej za wspieranie „reżimu ukraińskich banderowców” i bezpodstawne nakładanie sankcji na Rosję. Politycy występujący w rosyjskich mediach zgadzają się co do konieczności przerwania działań zbrojnych w Donbasie. Podkreślają jednak, że to Ukraina powinna iść na ustępstwa, a nie separatyści. 

>>> Polecamy: Rosyjski system ostrzegania przed atakami rakietowymi straci wsparcie satelitarne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj