Ukraina zarzuca Rosji łamanie umowy o dostawie gazu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 marca 2015, 11:49
Szef Naftohazu, największego ukraińskiego operatora, oświadczył, że w lutym Gazprom nie dostarczył całego surowca, za który zapłacił jego kraj.

Andrij Kobolew podkreślił, że Ukraina zapłaciła z góry, tak jak przewiduje ubiegłoroczny, trójstronny protokół podpisany przez ministrów energetyki Ukrainy i Rosji oraz unijnego Komisarza ds. energii.

Rosja w ubiegłym roku zgodziła się dostarczać Ukrainie gaz po obniżonej cenie. W zamian zażądała spłaty zadłużenia i wnoszenia przedpłat na poczet przyszłych dostaw.

Według Gazpromu z opłaconego przez Kijów paliwa zostało do wysłania jeszcze 219 milionów metrów sześciennych. Tymczasem ukraiński koncern Naftohaz przekonuje, że strona rosyjska dostarczyła mniej gazu niż przewiduje umowa.

>>> Czytaj też: Gazprom: Ukraina zapłaciła za dostawy gazu na jeden dzień

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj