Złoto coraz tańsze. Ceny mogą spaść do 1131 dol. za uncję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 marca 2015, 10:57
Ubiegły tydzień na rynku złota był wręcz fatalny. Notowania tego kruszcu - a wraz z nim także innych metali szlachetnych - mocno spadły zwłaszcza w piątek, po świetnych danych z amerykańskiego rynku pracy.

Ten pesymizm utrzymuje się na rynkach metali szlachetnych do teraz: początek nowego tygodnia przynosi dalszy ciąg tendencji zniżkowej.

Spadki cen złota trwają już od drugiej połowy stycznia, a dzisiaj rano notowania złota zeszły poniżej 1160 USD za uncję. To najniższy poziom cen tego surowca od początku grudnia ubiegłego roku, kiedy to w trakcie sesji notowania złota zeszły na chwilę do okolic 1141 USD za uncję. Co więcej, obecnie cena złota wciąż ma dalszy potencjał spadkowy - niewykluczone, że notowania tego kruszcu nie tylko przetestują wspomniane minimum w rejonie 1141 USD za uncję, lecz nawet dotrą do okolic minimum z listopada ubiegłego roku, które znajduje się na poziomie 1131 USD za uncję. 

>>> Czytaj też: Wielka gra o Arktykę. Rosji i USA wcale nie chodzi surowce

Presja spadkowa na cenach złota raczej będzie widoczna na tym rynku w najbliższych dniach i prawdopodobnie będzie silnie powiązana z umacnianiem się amerykańskiego dolara. Zarówno USD, jak i złoto, będą bowiem pod wpływem wyczekiwania na komunikat po posiedzeniu Fed, zaplanowanym na dni 17-18 marca. Inwestorzy spodziewają się na nim przede wszystkim nawiązania do możliwego terminu podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, a przynajmniej wykreślenia z komunikatu frazy dotyczącej "cierpliwości".

Informacje z USA definitywnie będą znajdować się w centrum uwagi inwestorów na rynku złota jeszcze przez tydzień. Jednak dla wyceny tego surowca istotna jest także sytuacja w Europie, a dokładniej - uspokojenie nastrojów w sprawie Grecji. Rozmowy na temat greckiego zadłużenia trwają i, pomimo ostrej retoryki tamtejszych władz, wiele wskazuje na to, że uda się wypracować jakiś kompromis. O ile sytuacja Grecji się dramatycznie nie pogorszy, to inwestorzy prawdopodobnie nie będą kierowali kapitału do "bezpiecznych przystani" (czyli m.in. złota), lecz będą mieli apetyt na większe ryzyko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Tematy: surowce
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj