Japończycy przejęli największy polski system rezerwacji stolików Quandoo

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 marca 2015, 14:11
Japoński Recruit Holdings wkracza na polski rynek restauracyjny. Za 850 mln zł kupił działający w 25 krajach, w tym w Polsce najpopularniejszy system rezerwacji stolików Quandoo.

Serwis, który do tej pory należał do niemieckiego startupu, jest dostępny w Polsce od 2014 r. Współpracuje z nim obecnie 350 restauracji z Warszawy, Krakowa i Poznania. - W najbliższych miesiącach chcemy pojawić się w kolejnych miastach: Wrocławiu, Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Katowicach i Łodzi, docelowo osiągając integrację z ponad 1000 polskich lokali restauracyjnych do końca 2015 roku – zapowiada Piotr Łagowski, wiceprezes Quandoo odpowiedzialny za rynki EEMEA – Europy Wschodniej, Turcji i Bliskiego Wschodu. Dodaje, że w Polsce serwis rozwija się bardzo szybko. – W Stambule, który ma 16 mln mieszkańców, współpracuje z nami 400 restauracji. W Wiedniu 270 – stwierdza Łagowski.

Recruit Holding to japońska spółka giełdowa warta ok. 70 mld zł, zajmująca się pośrednictwem pracy, edukacją czy podróżami, ale posiadająca również w Azji biznes bliźniaczy do Quandoo działający pod marką Hot Pepper. Z tego serwisu skorzystało już blisko 50 mln ludzi. Spółka wchodząc w ubiegłym roku na giełdę pozyskała 2 mld dolarów z czego blisko jedną dziesiątą przeznaczyła właśnie na zakup Quandoo, który ma być europejską gałęzią tego biznesu. Japończycy w październiku 2014 r. kupili 7,1 proc. udziałów w Quandoo. Teraz dokupili resztę.

Model biznesowy Quandoo jest prosty. Lokal gastronomiczny, który chce znaleźć się w systemie rezerwacji, płaci miesięczny abonament (wersja podstawowa to 100 zł) oraz od 4 do 8 zł za każdego klienta, który przyszedł, zjadł i zapłacił. Większym restauracjom za miesięczną opłatę 400 zł Quandoo oferuje rozbudowany, profesjonalny system rezerwacji.

Polskie Quandoo zatrudnia obecnie 25 osób. Po otwarciu oddziału we Wrocławiu, ich liczba wzrośnie do 30. Biura spółki działają już w Warszawie, Poznaniu i Krakowie. 

>>> Polecamy: Uściński: Moda na gotowanie psuje polską gastronomię. Rynek nurkuje od 4 lat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj