Piloci Germanwings boją się latać. Część rejsów odwołana

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 marca 2015, 10:47
Germanwings
Germanwings/Media
Po wczorajszej katastrofie samolotu linii Germanwings niektórzy piloci tego przewoźnika odmówili wykonywania pracy. Z tego powodu trzeba było odwołać kilka połączeń.

Część pilotów, a także niektórzy członkowie personelu pokładowego zgłosili niezdolność do pracy. Rzeczniczka koncernu Lufthansa, do którego należy spółka Germanwings, potwierdziła, że niektóre załogi odmówiły lotów zasłaniając się złym stanem psychicznym w związku z wczorajszą katastrofą. Jak dodała, firma rozumie ich zachowanie. 

>>> Czytaj więcej: Katastrofa Airbusa we Francji. Na pokładzie było około 150 osób

Rzecznik związku zawodowego pilotów, działającego w Lufthansie, Joerg Handwerg zapewnił w telewizji ARD, że postępowanie pilotów nie wynika z obaw o bezpieczeństwo. Chodzi o względy osobiste - we wczorajszej katastrofie zginęli ich koledzy i koleżanki.

Tygodnik "Der Spiegel" podaje jednak na swoich stronach internetowych, że powodem zachowania pilotów może być fakt, że samolot, który wczoraj rozbił się we Francji, w poniedziałek miał usterkę i przez kilka godzin był naprawiany.

Lufthansa zapewniła, że usterka została usunięta, zresztą nie miała wpływu na bezpieczeństwo lotu. Szef Lufthansy powiedział, że samolot był w doskonałym stanie.

>>> Czytaj też: Akcje Lufthansy lecą w dół. To pierwsza katastrofa w historii linii Germanwings [WYKRESY]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj