Eksperci w Kijowie zwracali uwagę, że Rosja nie działa przypadkowo, ale konsekwentnie sprawdza reakcje Zachodu. W grę wchodzą presja, dezinformacja i działania poniżej progu wojny, które mają osłabiać jedność NATO.
– Powinniśmy rozumieć motywację Rosji, dlaczego to robią. Ale jeszcze ważniejsze jest to, jak zareaguje Sojusz. Jeśli reakcja będzie słaba lub powolna, Rosjanie wyciągną własne wnioski – powiedział były szef brytyjskiej służby wywiadowczej Richard Moore.
Rosja ograniczona wojną. Front w Ukrainie wiąże główne siły
Jednocześnie część uczestników forum podkreślała, że Rosja ma dziś istotne ograniczenia wynikające z wojny w Ukrainie. Większość jej sił lądowych jest zaangażowana na froncie, co ogranicza zdolność do otwierania nowych kierunków działań.
– Zachód się obudził, ale wciąż jest bardzo długa droga przed nami – powiedział admirał Rob Bauer, dodając również, że Rosja w coraz większym stopniu zależy od Chin, co wpływa na jej decyzje strategiczne.
Europa bez amunicji. Rakiet wystarczy na 10 dni wojny z Rosją
Największy niepokój ekspertów dotyczył jednak stanu europejskich zapasów wojskowych. Wskazywano, że mimo nowoczesnych systemów uzbrojenia i zaawansowanych technologii problemem jest skala dostępnej amunicji i rakiet.
W przypadku wojny wysokiej intensywności zapasy mogłyby wystarczyć jedynie na około 7–10 dni. Po tym czasie zdolność do prowadzenia operacji bojowych zaczęłaby szybko spadać, co oznaczałoby bardzo ograniczony bufor bezpieczeństwa.
Obecność USA w Europie. Kluczowy filar odstraszania Rosji
W dyskusji pojawiał się także temat roli Stanów Zjednoczonych w systemie bezpieczeństwa Europy. Steven Pifer podkreślał, że obecność USA w NATO pozostaje kluczowa dla odstraszania Rosji i utrzymania równowagi strategicznej.
Jednocześnie zwracano uwagę na trwające w Waszyngtonie debaty dotyczące skali przyszłego zaangażowania w Europie. Eksperci wskazywali, że ewentualne ograniczenie tej obecności mogłoby znacząco osłabić europejski system obronny, ponieważ jego zdolności nie są obecnie w stanie szybko zastąpić amerykańskiego wsparcia.
Dużo uwagi poświęcono też Ukrainie jako jedynemu miejscu w Europie, gdzie toczy się pełnoskalowa wojna na taką skalę. Eksperci podkreślali, że mimo przewagi Rosji Ukraina nadal się broni i wiąże dużą część rosyjskich sił.
Zwracano też uwagę, że to konflikt bardzo wyniszczający, który pokazuje jednocześnie siłę oporu i ogromne koszty takiej wojny. W tym ujęciu Ukraina była pokazywana jako realny test tego, jak dziś wyglądają zdolności militarne w praktyce.
Źródło: Defence Express
