Włochy zadowolone ze strategii imigracyjnej proponowanej przez KE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 maja 2015, 07:17
Procida, Włochy
Procida, Włochy/ShutterStock
Włochy z zadowoleniem przyjęły proponowane przez Komisję Europejską limity przyjmowania uchodźców przez państwa Unii. Zastrzeżenia Rzymu budzi jedynie zapowiedź wysłania unijnych funkcjonariuszy, którzy mieliby przeprowadzać ich identyfikację.

Premier Matteo Renzi mówi o znaczącym kroku naprzód. Według ministra spraw wewnętrznych Angelino Alfano, Włochy doczekały się konkretnej solidarności ze strony Europy. "Propozycja obowiązkowych limitów przyjmowanych imigrantów jest dla nas punktem niezbywalnym" - oświadczył szef resortu spraw wewnętrznych. Ma on jedynie zastrzeżenia do zapowiedzi wysłania do Włoch funkcjonariuszy Unii, by kierowali ich identyfikacją.

"Jesteśmy krajem suwerennym i jesteśmy gotowi sami sobie poradzić" - stwierdził Alfano. Szef włoskiej dyplomacji Paolo Gentiloni ograniczył się do uwagi, że kto jeszcze trzy miesiące temu powiedziałby, że znajdą się pieniądze na ten kryzys, a przede wszystkim, że Komisja Europejska zechce zmusić kraje członkowskie do przyjmowania uchodźców, posądzony zostałby o nadmiar optymizmu.

>>> Czytaj też: Kontrowersyjna strategia imigracyjna KE. Polska ma przyjąć 1000 uchodźców

Reakcja włoskiej prasy

Z radością i satysfakcją włoska prasa wita unijną agendę w sprawie imigracji, przewidującą m.in. rozdzielenie imigrantów między kraje członkowskie. Media niepokoją jednak niedomówienia w kwestii walki z przemytnikami ludzi i jej militarnego aspektu.

O "historycznej decyzji, z jaką Europa zaakceptowała nareszcie wzięcie na siebie kwestii imigracji", pisze rzymska "La Repubblica". Dziennik nie rozumie, dlaczego szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini zaprzeczyła przygotowaniom do jakichkolwiek działań zbrojnych. Zwraca na to uwagę emerytowany generał Fabio Mini, według którego planowane są działania na morzu i w powietrzu oraz ataki na jednostki i przemytników ludzi. Nie pomyślano również o ukaraniu rządzących krajami, w których panują przemoc, korupcja i wojny, będące powodem ucieczki mieszkańców.

"Corriere della Sera" kładzie nacisk na symboliczną wymowę propozycji Komisji Europejskiej, która oznacza, że Włochy nie są same i mają prawo liczyć na pomoc innych krajów członkowskich.

Prasa opozycyjna, na czele z mediolańskim "Il Giornale" rodziny Silvio Berlusconiego, zauważa, że Unia Europejska dzieli 20 tysięcy uchodźców, podczas gdy do końca tego roku Włochy będą miały ich dziesięciokrotnie więcej. Chwali też brytyjskiego premiera Davida Camerona, który nie chce słyszeć o żadnych limitach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj