Francuscy taksówkarze walczą z Uberem. Wielki protest w Paryżu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 czerwca 2015, 09:41
Wieża Eiffel'a z dzielnicą La Defense w tle
Wieża Eiffel'a/ShutterStock
Zablokowane dojazdy do lotnisk i dworców, setki kilometrów korków - tak wygląda Francja w dniu protestów taksówkarzy. Przyczyną ich gniewu jest konkurencja firmy i aplikacji mobilnej Uber.

Pasażerowie udający się na podparyskie dworce lotnicze Orly i Charles de Gaulle nie mają innego wyjścia - muszą docierać do celu pieszo. Pobliskie autostrady są bowiem zablokowane przez tysiące taksówek. Podobna sytuacja panuje w samym Paryżu, między innymi w pobliżu dworca Gare du Nord, a także na paryskiej obwodnicy.

Również w kilku miastach na prowincji - między innymi w Lyonie, Nicei, Tuluzie i Bordeaux od rana trwają blokady dróg prowadzących na lotniska. 

>>> Czytaj też: Teraz Trójmiasto, później kolejne dwa ośrodki. Uber rośnie w siłę i pieniądze

Taksówkarze są zdeterminowani i zapowiadają „radykalne działania”. Przyczynę ich gniewu można streścić jednym słowem - Uber. Ta amerykańska firma wprowadziła na rynek aplikację mobilną pozwalającą pasażerom na kontaktowanie się z kierowcami nieposiadającymi licencji taksówkarskich.

Najostrzejsze reakcje taksówkarzy wzbudza wersja aplikacji nosząca nazwę UberPop, proponująca niższy standard usług i niskie ceny. W ostatnich dniach wielokrotnie dochodziło do konfliktów i nawet bójek między taksówkarzami, a kierowcami spod znaku Uber.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj