Demonstracja pod siedzibą Komisji Europejskiej w Atenach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 czerwca 2015, 21:50
"Wolimy drachmę niż poddaństwo" - to hasło przeciwników przyjęcia przez Grecję programu oszczędnościowego, którzy zebrali się przed siedzibą Komisji Europejskiej w Atenach.

W proteście wzięło udział kilkaset osób, które następnie przemaszerowały w kierunku greckiego parlamentu. Demonstranci skandowali hasła wymierzone w Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. To kolejny w ostatnich tygodniach podobny protest w greckiej stolicy.

Grecki premier Aleksis Tsipras zapowiedział, że od jutra banki w całym kraju będą zamknięte. Wprowadzona zostanie również kontrola przepływu kapitału. Grecka Rada Stabilności Finansowej rekomenduje zamknięcie banków na okres sześciu dni. Zaleca także limit dzienny wypłat w wysokości 60 euro na osobę. Przed bankomatami w całym kraju tworzyły się kolejki, w wielu z nich brakuje gotówki. Premier zapewnił obywateli, że ich emerytury, pensje i depozyty bankowe są bezpieczne.

Szef rządu ponownie zaapelował o przedłużenie programu pomocy dla swojego kraju. Zaznaczył również, że nie wycofa się z pomysłu przeprowadzenia w przyszłą niedzielę referendum w sprawie warunków udzielenia międzynarodowej pomocy finansowej. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj