Na GPW jest szansa na wzrosty

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 października 2008, 08:59
Na GPW jest szansa na wzrosty
Wzrosty mogą być napędzane przede wszystkim nadziejami na odbicie na głównych światowych parkietach. /DGP
Po poniedziałkowej przecenie indeksu WIG20 o 5,69% do 2218,29 pkt., a WIG o 5,42% do 34832,29 pkt., wtorkowa sesja w Warszawie ma szanse rozpocząć się od wzrostów.

Wzrostów napędzanych przede wszystkim nadziejami na odbicie na głównych światowych parkietach. Jakkolwiek bowiem wczorajsze spadki indeksu S&P500 o 3,85%., Nasdaq Composite o 4,34%., czy dzisiejsza przecena japońskiego indeksu Nikkei o 3,03%, wygląda groźnie, zwłaszcza jeżeli dodać do tego jeszcze wczorajszy komunikat Bank of America o spadku zysków w III kwartale do poziomu 15 centów na akcję (prognoza: 68 centów), to jednak fakt, że wymienione wyżej indeksy w czasie sesji notowały znacznie większe spadki, żeby pod koniec notowań je wyraźnie zredukować, może dziś stać się impulsem do korekcyjnego odbicia na warszawskiej giełdzie. Szczególnie, że po poniedziałkowym załamaniu na czołowych europejskich parkietach (FTSE -7,9%; DAX -7,1%; CAC -9,0%), również należy tam oczekiwać odreagowania.

Humory inwestorów może lekko poprawić również nocna decyzja Banku Australii, który obniżył stopy procentowe aż o 100 punktów bazowych (pb). Obecnie główna stopa w Australii kształtuje się na poziomie 6,0%. Decyzja RBA, która mocno zaskoczyła rynek, prognozujący cięcie kosztu pieniądza na poziomie 50 pb, jest odpowiedzią na obecny kryzys finansowy i sygnały osłabienia tempa wzrostu gospodarczego w Australii. Decyzja ta też może rozpocząć spekulacje nt. podobnych obniżek kosztu pieniądza ze strony Fed.

To, czy odbicie w Warszawie będzie charakteryzowało tylko początek notowań, czy też może utrzyma się całą sesję, uzależnione jest przede wszystkim od tego, czy z europejskiego lub amerykańskiego sektora bankowego będą napływać niepokojące informacje. To obecnie bowiem jedyny czynnik determinujący zachowanie inwestorów.

Wczorajsza przecena, która sprowadziła indeksy WIG i WIG20 do najniższych poziomów w tym roku, negatywnie wpływa na sytuację techniczną. Jeżeli najbliższe dni nie przyniosą gwałtownego zwrotu na rynku, na gruncie analizy technicznej znacznie wzrośnie ryzyko dalszych spadków.

Na zamknięciu sesji w poniedziałek WIG20 stracił 5,69% i wyniósł 2.218,29 pkt, zaś WIG spadł o 5,42% do 34.832,29 pkt. Obroty na rynku akcji wyniosły 1,1 mld zł. (ISB/X-Trade)

Marcin R. Kiepas

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj