Putin ma jeszcze trzy lata. Rezerwy walutowe Rosji mogą zniknąć w 2018 roku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 sierpnia 2015, 08:45
Rosja stanęła w obliczu największej recesji od czasu, gdy Władimir Putin rozpoczął urzędowanie na Kremlu. Do załamania gospodarczego doprowadziły przede wszystkim unijne sankcje gospodarcze oraz gigantyczne spadki cen ropy naftowej.

Jak donosi dziennik „Rzeczpospolita”, w drugim kwartale 2015 r. PKB Rosji spadło o 4,6 procent w stosunku do roku ubiegłego. To dwukrotnie szybszy spadek niż ten zanotowany w poprzednim kwartale. Moskwa cierpi z powodu sankcji gospodarczych nałożonych przez kraje UE i Stany Zjednoczone oraz utrzymujących się niskich cen ropy.

- [Sankcje – red.] doprowadziły do odcięcia rosyjskich firm od zachodnich rynków kapitałowych Spowodowały także, że rodzimy kapitał zaczął uciekać z Rosji, bo inwestorzy poczuli się tu niepewnie – podkreśla Liza Ermolenko z londyńskiego instytutu analitycznego Capital Economics w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

>>> Czytaj też: Putin przegrywa z serem, czyli granice czarowania rzeczywistości

Z kolei unijna gospodarka, która miała zostać dotknięta odwetowymi sankcjami Moskwy, radzi sobie z nimi nadspodziewanie dobrze. Nie spełniły się czarne scenariusze wieszczące gigantyczny spadek dochodów eksportowych w takich krajach jak Węgry, Polska, Niemcy czy też Hiszpania.

Dla Władimira Putina to poważny kłopot. Oznacza bowiem, że Unia Europejska jest gotowa, aby kontynuować gospodarczą wojnę z Rosją. Wojnę, która coraz bardziej drenuje rosyjskie rezerwy walutowe. „Rzeczpospolita” zauważa, że w ciągu nieco ponad roku wielkość tych rezerw spadła z 550 do 360 mld dolarów. To efekt kolejnych prób ratowania dramatycznie słabnącego rubla przez rosyjski bank centralny.

Dodatkowym problemem dla Kremla jest utrzymująca się niska cena ropy, która nie pozwala rosyjskiej gospodarce odbić się od dna, a bankowi centralnemu uzupełnić luki w rezerwach walutowych. W ostatnim czasie instytucja ta musiała się wycofać z interwencji na rynku. Jeśli bank centralny kontynuowałby swoje działania, to rezerwy walutowe Kremla wyczerpałyby się w ciągu najbliższych trzech lat.

>>> Czytaj więcej w "Rzeczpospolitej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: Rosja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj