Uchodźcy w Europie to nic nowego. Gospodarka Starego Kontynentu stała na imigrantach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 września 2015, 05:40
Europajska gospodarka stała na imigrantach
Europajska gospodarka stała na imigrantach/DGP
Powojenna imigracja w Europie miała trzy oblicza. Pierwsze było związane z potrzebą zapewnienia szybko rozwijającym się gospodarkom wystarczającej liczby rąk do pracy. Drugie - z imigracją do metropolii z terenu byłych kolonii. Trzecie z kolei wynikało z ucieczki przed konfliktami zbrojnymi, przede wszystkim wojną w byłej Jugosławii.

W przypadku imigrantów ściąganych do pracy, to w zamyśle ówczesnych polityków mieli oni przyjechać, popracować i wrócić do siebie. Tak przedstawiali to wyborcom politycy niemieccy, którzy już w 1955 r. podpisali stosowne porozumienie na masowe udzielanie pozwoleń na pracę z rządem Włoch. Najpierw bowiem rąk do pracy szukano na kontynencie, a dopiero potem poza nim. RFN podpisało stosowną umowę z Turcją w 1961 r.

Rąk do pracy szukali również Francuzi w Algierii, gdzie naborem zajmował się Urząd Imigracyjny. Holenderscy politycy najpierw sięgnęli po „gastarbeiders” z Europy Płd., a następnie z Turcji i Maroka; Wielka Brytania przyznała prawo do legalnego pobytu mieszkańcom wszystkich swoich kolonii już w 1948 r., z czego skorzystali mieszkańcy Karaibów oraz Indii. Problem imigracji w większości krajów nie istniał, dopóki dobrze kręciła się gospodarka. Na skutek spowolnienia spowodowanego kryzysem naftowym kolejne kraje czyniły politykę imigracyjną bardziej restrykcyjną.

Nie zatamowało to jednak napływu imigrantów. Obecni już na europejskiej ziemi ściągali swoje rodziny. Do tego doszły migracje związane z konfliktami na obrzeżach Europy, tj. wojna w b. Jugosławii. W 1992 r. do Niemiec przybyło z tych terenów ok. 430 tys. osób. Sytuacja była tak zła, że w Hamburgu kwaterowano ich na barkach pływających po Elbie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj